- Zatrzymanie członków grupy zorganizowanej grupy przestępczej to wynik śledztwa prowadzonego od początku roku przez funkcjonariuszy z bydgoskiej Placówki Straży Granicznej, a nadzorowanego przez Prokuraturę Okręgową w Bydgoszczy - poinformowała w czwartek rzeczniczka Nadwiślańskiego Oddziału Straży Granicznej chor. szt. SG Dagmara Bielec-Janas.

 

Oprócz organizatora i członków grupy przestępczej funkcjonariusze SG zatrzymali 12 cudzoziemców, głównie obywateli Ukrainy, którzy wykorzystując działanie grupy w nielegalny sposób dostali się na terytorium Polski.

 

Zatrzymań dokonano w trzech miejscach w Piasecznie (Mazowieckie). Jak podał rzecznik Prokuratury Okręgowej w Bydgoszczy Jan Bednarek główny organizator procederu jest obywatelem Szwecji polskiego pochodzenia.

 

Szefowi gangu grozi 10 lat więzienia

 

Kierujący zorganizowaną grupą przestępczą został aresztowany przez sąd na trzy miesiące, a wobec członków grupy zastosowano dozory policyjne i zakazy opuszczania kraju. Szefowi grupy grodzi 10 lat, a członkom - 5 lat pozbawienia wolności. Cudzoziemcy zostali zwolnieni i zobowiązano ich do opuszczenia Polski.

 

Proceder polegał między innymi na wykorzystywaniu platformy elektronicznej, za pomocą której organizator grupy przesyłał wnioski o zarejestrowanie oświadczeń o zamiarze powierzenia wykonywania pracy przez cudzoziemców. Zazwyczaj po ich odbiór do urzędów pracy zgłaszały się podstawione przez niego osoby, które rzekomo reprezentowały firmy chcące pozyskać do pracy obcokrajowców, głównie Ukraińców.

 

Szef grupy tak zdobytą dokumentację wysyłał do polskich konsulatów, gdzie na tej podstawie cudzoziemcy uzyskiwali wizy, które były podstawą do ubiegania się o pobyt w Polsce.

 

Mogli sfałszować nawet kilka tysięcy dokumentów

 

- Grupa przestępcza działała na terenie całego kraju i mogła dopuścić się podrobienia nawet kilku tysięcy dokumentów, a co za tym idzie mogła zorganizować nielegalne przekroczenie granicy co najmniej kilkuset cudzoziemcom. Świadczą chociażby o tym zabezpieczone na miejscu sfałszowane pieczęcie firm i instytucji z całej Polski oraz kilkaset tysięcy dokumentów oraz nośniki danych, potwierdzające istniejący proceder - podkreśliła chor. szt. SG Dagmara Bielec-Janas.

 

Tylko w województwie kujawsko-pomorskim wydano około 1,2 tys. oświadczeń o zamiarze powierzenia wykonywania pracy przez cudzoziemców. Zajmujący się procederem żądali od cudzoziemców zapłaty z reguły 1-1,2 tys. zł.

 

PAP