Projekt firmy CTAdventure powstaje dzięki dofinansowaniu Narodowego Centrum Badań i Rozwoju. - W USA już w 2001 roku zaczęto przeprowadzać badania polegające na tym, że pacjent połyka kapsułkę, w której umieszczona jest kamera, która rejestruje zapis z wnętrza jelita. Żeby dotrzeć do jelita cienkiego, zastosowanie kapsułki jest jedyną skuteczną metodą. Kolonoskopia i gastroskopia w tym przypadku się nie sprawdzają - powiedział polsatnews.pl Dawid Jereczek, jeden z twórców projektu.

 

Problem z dostępnością takich badań w Polsce polega na tym, że ich koszt jest zbyt duży. Badania, za które trzeba zapłacić kilka tysięcy złotych, oferują głównie prywatne gabinety. - Chcemy zmniejszyć ten koszt do półtora tysiąca, między innymi dzięki temu, że nasze oprogramowanie będzie automatycznie zliczać zmiany chorobowe, a lekarze oglądający zapis badania od razu będą widzieć, w którym miejscu kilkumetrowego tunelu, jakim jest jelito cienkie, umiejscowione jest ewentualne schorzenie - dodał Jereczek.

 

Ułatwić diagnostykę

 

Dzięki tym innowacyjnym rozwiązaniom program "GastroView" ma zwiększyć wykrywalność zmian chorobowych, w tym owrzodzeń, zmian nowotworowych i krwawień.

 

Twórcy oprogramowania zbierają nagrania z takich badań i konsultują je z lekarzami. To wszystko jest niezbędne, by zacząć prototypować algorytmy. - Współpracuje z nami Politechnika Gdańska. Chcemy, by do projektu dołączyła jakaś uczelnia medyczna, ale jeszcze nie została przez nas wybrana - powiedział Jereczek.

 

Firma z Gdańska na razie nie zamierza produkować kapsułek wyposażonych w kamery, bo jak mówi jej przedstawiciel, "interesuje ich tylko film i jego analiza”, a co za tym idzie, wspomaganie diagnostyki chorób jelita cienkiego w Polsce.

 

Oprogramowanie ma być dostępne w pierwszym kwartale 2019 roku.

 

Twórcy "GastroView" do tej pory zasłynęli z gry edukacyjnej do nauki chemii - "Professor Why", a także wirtualnych wystaw przygotowywanych na zlecenie Muzeum Powstania Warszawskiego.

 

polsatnews.pl