W głosowaniu nad wyborem sędziego TK posłanka Małgorzata Zwiercan podniosła rękę w imieniu Kornela Morawieckiego. O złożeniu zawiadomienia do prokuratury w tej sprawie poinformował rzecznik PO Jan Grabiec.


- Marszałek Kuchciński powinien zarządzić natychmiast reasumpcję głosowania, wyjaśnić tę sprawę przed podaniem ostatecznego wyniku. Miął na ten temat informacje, w związku z tym powstaje pytanie o odpowiedzialność marszałka Kuchcińskiego za przeprowadzenie głosowania w sposób niezgodny z regulaminem Sejmu, ustawą o wykonywaniu mandatu posła i senatora oraz z konstytucją - powiedział Grabiec.

 

 Morawiecki: Prosiłem panią poseł, żeby zagłosowała za mnie


Zwiercan i Morawiecki przyznali w czwartek dziennikarzom, że umówili się, że posłanka w głosowaniu nad wyborem sędziego TK podniesie rękę za swego kolegę klubowego. Posłanka Zwiercan pytana, czy głosowała "na dwie ręce" odpowiedziała: - Z tego względu, że Kornel się źle poczuł i rozmawialiśmy wcześniej, tak się stało.


Z kolei Morawiecki przyznał, że poprosił o to swą klubową koleżankę. - Prosiłem panią poseł, że muszę wyjść i żeby zagłosowała za mnie.


Na uwagę, że takie postępowanie jest niedozwolone, Morawiecki odpowiedział: - Ja rozumiem, ale ja prosiłem.

 

  

Sejm wybrał w czwartek zgłoszonego przez PiS prof. Zbigniewa Jędrzejewskiego na sędziego TK w miejsce kończącego kadencję prof. Mirosława Granata.


Z wypowiedzi posłów opozycji wynika, że wcześniej umówili się, że nie wezmą udziału w głosowaniu, mając nadzieję, że doprowadzi to do braku kworum.

 

Kuchciński: wybór został dokonany


Z podanych przez Sejm danych wynika jednak, że głosowało 233 posłów, za wyborem Jędrzejewskiego było 227; większość bezwzględna - jak wynikało z sejmowej tablicy - wynosiła 117. Nie głosowało 227 posłów. Od głosu wstrzymało się sześciu posłów klubu Kukiz'15 a 1 poseł tego klubu opowiedział się za wyborem sędziego TK.


W pierwszym momencie opozycja przyjęła wynik brawami, sądząc, że sędzia nie został wybrany. Następnie marszałek Sejmu poinformował, że wybór został dokonany, a posłowie opozycji zaczęli zwracać uwagę, że w głosowaniu doszło do nieprawidłowości.

 

PAP