Postanowienie o umorzeniu jest prawomocne - poinformowała w czwartek PAP Grażyna Rokita z biura prasowego Sądu Okręgowego w Krakowie.

 

Poranne zatrzymanie opozycjonistów w dniu 3 maja na 48 godzin miało uniemożliwić im udział we mszy św. oraz w manifestacji niepodległościowej, organizowanej tego dnia w Krakowie po mszy na Wawelu z okazji 3 maja.

 

IPN oskarżało ich o zbrodnię komunistyczną

 

Według IPN oskarżeni byli funkcjonariusze SB dopuścili się zbrodni komunistycznej, będącej jednocześnie zbrodnią przeciwko ludzkości, biorąc udział w bezprawnym pozbawieniu wolności 34 opozycjonistów za głoszone przez nich poglądy polityczne oraz działalność w organizacjach niepodległościowych. Ich działanie było także zbiorowym naruszeniem praw człowieka, w tym prawa do wolności osobistej, i poważnym prześladowaniem z powodu przynależności do określonej grupy politycznej.

 

Jak podkreślono w akcie oskarżenia, represjonowanie działaczy opozycji antykomunistycznej nastąpiło bez podstawy prawnej i z przekroczeniem uprawnień, a funkcjonariusze działali na szkodę interesu publicznego i interesu prywatnego pokrzywdzonych.

 

Oskarżeni nie przyznali się do zarzutów, a w wyjaśnieniach zaprzeczyli dopuszczeniu się tego przestępstwa. Groziła im kara od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.

 

Rozpoznający sprawę Sąd Rejonowy dla Krakowa Śródmieścia umorzył postępowanie z powodu przedawnienia. Według sądu zarzuty dotyczące zbrodni komunistycznej przedawniły się po 5 latach; nie można ich także uznać za zbrodnię przeciwko ludzkości, która nie ulega przedawnieniu.

 

Odwołanie od tej decyzji złożył IPN. Prok. Marek Kowalcze z Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu krakowskiego oddziału IPN podnosił m.in., że działania funkcjonariuszy państwa komunistycznego w tej sprawie z racji zbiorowego naruszenia praw człowieka były w istocie przejawem poważnych prześladowań z powodu przynależności pokrzywdzonych do antysocjalistycznej grupy politycznej, jak też katolickiej grupy religijnej, motywowanymi wyłącznie doraźnymi celami politycznymi, skupionymi wokół efektywnego zwalczania opozycji demokratycznej. Z tej racji stanowiły zbrodnię przeciwko ludzkości.

 

Sąd odwoławczy nie uznał jednak argumentów prokuratora IPN i utrzymał w mocy decyzję o umorzeniu postępowania.

 

Podczas rozprawy odwoławczej na sali rozpraw obecni byli przedstawiciele opozycji, którzy m.in. bili brawa po wystąpieniu prokuratora, a po ogłoszeniu postanowienia o umorzeniu użyli gwizdków i wznosili okrzyki. Sąd uznał, że zakłócają w ten sposób pracę sądu i zarządził usunięcie ich z sali. Niektórzy protestujący usuwani byli siłą przez policję sądową.

 

Postanowienie o umorzeniu postępowania jest prawomocne.

 

PAP