- Prezydium klubu złoży także wniosek o wykluczenie posła Morawieckiego z sejmowej komisji etyki poselskiej - dodał Kulesza.

 

Rzecznik klubu Kukiz’15 zaznaczył, że - jeżeli wniosek do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przez posłankę Zwiercan nie zostanie złożony przez inne osoby - to "w trybie natychmiastowym" klub Kukiz'15 złoży taki wniosek.


Kulesza zapowiedział także, że klub Kukiz’15 będzie wnioskował o reasumpcję głosowania. - Mieliśmy taki wniosek po głosowaniu, niestety marszałek Sejmu nie dopuścił do niego - dodał.


Zaznaczył, że Kukiz’15 liczy na to, że "po wyjaśnieniu okoliczności głosowania, będzie możliwość reasumpcji tak, by głosowanie mogło się odbyć w należyty sposób".

 

"Szliśmy do Sejmu z innymi prymatami"

 

Poseł Kukiz'15 pytany, czy doszło do uzgodnienia między klubami opozycyjnymi, aby nie brać udziału w głosowaniu i tym samym doprowadzić do braku kworum, powiedział: "geneza tego pomysłu wywodzi się z naszego klubu, to posłowie naszego klubu wpadli na taki pomysł, zauważając, że po stronie PiS nie ma dostatecznej liczby posłów". Na uwagę, że siedmiu posłów Kukiz'15 wzięło jednak udział w głosowaniu (jeden był za, sześciu wstrzymało się od głosu), Kulesza powiedział, że być może pomysł pojawił się za późno i było za mało czasu, aby go skoordynować.


- Była to sytuacja trudna, naszym zdaniem niewłaściwa - powiedział Kulesza o zachowaniu Zwiercan podczas głosowania. - Dlatego podjęliśmy natychmiastowe działania. Temat jest bardzo wrażliwy i nie do końca zgodny z naszymi prymatami, z jakimi szliśmy do Sejmu. Być może pani poseł postąpi zgodnie z naszym apelem i zrezygnuje z mandatu - dodał.

 

Zwiercan przyznała, że oddała głos za Morawieckiego w trakcie dzisiejszego głosowania nad kandydaturą Zbigniewa Jędrzejewskiego do TK. Jak wyjaśniła, sam Morawiecki poprosił ją o to, ponieważ nie mógł być obecny na głosowaniu - Uważam, że nic specjalnego się nie stało. Upoważniłem Małgorzatę Zwiercan do oddania za mnie głosu - tłumaczył Morawiecki.

 

Polsat News, PAP