72-latka zaginęła podczas wyprawy samochodem z Tucson do Phoenix, gdzie zamierzała odwiedzić wnuki. Ratownikom udało się zlokalizować jej samochód z napędem hybrydowym, porzucony na poboczu drogi.

 

Kobietę znaleziono w sobotę, po 9 dniach od zgłoszenia zaginięcia, w pobliżu rezerwatu Fort Apache. - Po przeprowadzeniu niezbędnych badań szybko wypisano ją ze szpitala i dołączyła już do rodziny. Jej kondycja jest dobra - poinformowały władze stanowe Arizony.

 

Jadła leśne rośliny i piła ze strumieni

 

Rodgers powiedziała dziennikarzom, że zabłądziła, ponieważ chciała znaleźć jakieś wyżej położone miejsce, gdzie jej telefon komórkowy uchwyciłby zasięg, po tym gdy okazało się, że skończyło się jej paliwo.

 

Wraz z psem, który jej towarzyszył, zaczęła się wspinać na pobliskie wzgórza i straciła orientację.

 

Kobieta żywiła się roślinami znalezionymi w lesie i piła wodę z napotkanych stawów. Zlokalizował ją helikopter służby ratowniczej.

 

PAP