- Jedna z zasadniczych spraw w UE to rządy prawa, demokracja. My jesteśmy, tak jak większośc krajów, demokracą konstytucyjną. Jeżeli rząd ktoregoś kraju niszczy w nim demokrację, jeśli widać, że znaczna część społeczeństwa burzy się, tak jak dzisiaj dzieje się w Polsce, to przedstawiciele innych krajów, posłowie do Parlamentu Europejskiego, Komisja Europejska, Rada Europy i Komisja Wenecka wyrażają swoje zaniepokojenie. Komisja Europejska może nawet stawiać żądania, aby wrócić na drogę demokracji, która jest warunkiem pozostania w Unii - wyjaśniła Thun, dlaczego europejskie instytucje interesują się sytuacją w Polsce.

 

"My, jako PO, unikamy polsko-polskiego sporu"

 

- To nawet obowiązek instytucji europejskich, żeby na taki temat się wypowiedzieć, żeby bronić kraju przed zniszczeniem przez rząd. PiS niszczy dorobek Polski. Mówi się tutaj (w Parlamencie Europejskim - red.), że to rezolucja bardzo propolska, dobra dla Polaków, krytykująca rząd PiS mniej więcej tym samym tekstem, co Komisja Wenecka i Komisja Europejska.

 

Thun dodała, że rezolucja, która zostanie dzisiaj przyjęta, nie jest autorstwa polskich europosłów - w przeciwieństwie do tej, którą zaproponowali konserwatyści.

 

- Ta (rezolucja - red.) frakcji konserwatystów jest właściwie napisana przez polskich posłów PiS, którzy do niej należą. My, jako PO, unikamy polsko-polskiego sporu, nawet nie pisaliśmy rezolucji, została stworzona przez posłów PE z różnych krajów i różnych partii politycznych - wyjaśniła.

 

- To tekst podpisany przez duzą liczbę osob, które wyrażają troskę dotyczącą Polski. To, że się posłowie z PiS awanturują i chętnie by zniszczyli dorobek demokratyczny, to już jest prowadzenie polskiej wojenki na terenie PE. My tego bardzo unikamy - podsumowała.

 

Europarlament o Polsce

 

Parlament Europejski ma przyjąć w środę rezolucję dotyczącą kryzysu wokół Trybunału Konstytucyjnego w Polsce. Inicjatorzy większościowego projektu, popartego przez pięć frakcji w PE, zapewniają, że rezolucja jest wyrazem troski o Polskę.

 

Odrębne projekty zgłosiły: licząca 75 przedstawicieli grupa Europejskich Konserwatystów i Reformatorów, do której należy PiS, eurosceptycy z frakcji Europa Narodów i Wolności (38 europosłów) oraz grupa Europa Wolności i Demokracji Bezpośredniej (46).

 

Polsat News, PAP