Śledztwo wykazało, że drugi pilot samolotu Andreas Lubitz, który został sam w kokpicie, celowo doprowadził do rozbicia maszyny i śmierci wszystkich znajdujących się na jej pokładzie osób. W trakcie dochodzenia wyszło na jaw, że Lubitz miał ciężką depresję podczas szkolenia na pilota w 2009 roku. Niemiecka prokuratura podała, że w przeszłości miewał on skłonności samobójcze.

 

W skardze zwrócono uwagę, że gdyby ośrodek szkoleniowy sprawdził historię choroby Lubitza, swego kursanta, wykryłby, że był on hospitalizowany z ciężką depresją i poddawany leczeniu medykamentami wykluczającymi pilotaż.

 

Zarówno ośrodek szkoleniowy, jak i tanie linie lotnicze Germanwings należą do niemieckiego przewoźnika Lufthansy.

 

Germanwings w czerwcu ubiegłego roku zaproponowały rodzinom po 25 tys. euro odszkodowania za każdą ofiarę. W katastrofie zginęło 144 pasażerów i sześciu członków załogi.

 

Amerykańskie prawo za straty emocjonalne przewiduje znacznie wyższe odszkodowania niż w Niemczech. Według mediów odszkodowania w przypadku wypadków lotniczych w Stanach Zjednoczonych są zwykle 10 razy wyższe niż w Niemczech.

 

Airbus A320 linii Germanwings rozbił się 24 marca 2015 r.w Alpach na południu Francji na trasie między Barceloną a Duesseldorfem.

 

PAP