Prokuratura uszczegółowiła także pierwszy postawiony Kajetanowi P. zarzut zabójstwa. Stało się to po otrzymaniu przez prokuraturę ustaleń biegłych medycyny sądowej. Szczegółów jednak prokuratura nie ujawniła. Prokurator Dziekański określił je jako "zbyt drastyczne".


Prokurator Dziekański poinformował, że uprawomocniło się już postanowienie sądu o skierowaniu oskarżonego na obserwację.

 

- Gdy otrzymamy oficjalną informację z sądu, zdecydujemy o terminie obserwacji. Możliwe, że trafi na nią jeszcze w tym tygodniu - powiedział.

 

Odciął głowę 30-letniej kobiecie

 

Kajetan P. na początku lutego zamordował lektorkę języka włoskiego Katarzynę J. Do zbrodni doszło na warszawskiej Woli. Ciało 30-latki z odciętą głową przewiózł taksówką do wynajmowanego mieszkania na Żoliborzu. Tam odkryli je strażacy, wezwani do pożaru, który mężczyzna wywołał, gdyż chciał zatrzeć ślady.

 
Mężczyzna uciekł z kraju i ukrywał się przez prawie dwa tygodnie. 17 lutego Kajetana P. zatrzymano w stolicy Malty, La Valletcie. Dzień później maltański sąd wydał zgodę na ekstradycję Kajetana P. i 26 lutego został przewieziony do Polski. Z ustaleń śledczych wynika, że mężczyzna chciał się przedostać do Afryki - Tunezji lub Libii. Zamierzał żyć na pustyni.

 

Zabił "w ramach walki ze słabościami"


Podczas przesłuchania mężczyzna nie okazał skruchy. Z jego wyjaśnień wynika, że Katarzyna J. była przypadkową ofiarą. Mówił, że postanowił zabić człowieka "w ramach pracy nad sobą i walki ze słabościami".

 

polsatnews.pl