Jak powiedział przedstawiciel holenderskiej policji Alfred Ellwanger, nadal toczy się śledztwo mające ustalić, co dokładnie się wydarzyło, zanim przy wejściu do portu lotniczego doszło do aresztowania mężczyzny.

 

Jak pisze agencja AP w związku z bliżej niesprecyzowanym zajściem we wtorek około godz. 21.40 ewakuowano część komercyjną lotniska oraz znajdujący się w pobliżu hotel, a wejścia do portu lotniczego zostały obstawione przez uzbrojonych policjantów.

 

Funkcjonariusze przez cztery godziny patrolowali lotnisko. Dziesiątki pasażerów nie mogło w tym czasie dostać się do swoich aut, które zaparkowane były w zamkniętej ze względów bezpieczeństwa części portu lotniczego. Incydent nie wpłynął znacząco na funkcjonowanie samego lotniska. Przyloty i odloty odbywały się zgodnie z planem.

 

Wiadomo, że podejrzanego mężczyznę już przesłuchano, a jego bagaż został sprawdzony przez specjalnego robota pod kątem obecności materiałów wybuchowych. Według informacji przekazanych przez policję niebezpiecznych ładunków nie znaleziono.

 

Port lotniczy Amsterdam-Schiphol to największe w Holandii międzynarodowe lotnisko.

 

PAP