To "mur w sercu Starego Kontynentu" - podkreśla "La Repubblica" i przypomina, że przełęcz na granicy jest jednym z najbardziej uczęszczanych szlaków komunikacyjnych w całej Europie. To zaś oznacza, zauważa, że skrupulatne kontrole w celu powstrzymania napływu migrantów maszerujących przez Włochy w kierunku Austrii, przyniosą też nieuchronne straty ekonomiczne dla transportu drogowego.

 

Ostro zareagował również włoski rząd. Podsekretarz stanu do spraw europejskich Sandro Gozi, cytowany przez rzymski dziennik, oświadczył: "Budowa bariery na przełęczy Brenner to poważny błąd, który narusza europejskie reguły. Problemów nie rozwiązuje się wznosząc prowizoryczne mury".

 

"Europa zatrzymała się na Brenner" - stwierdziła zaś deputowana Laura Ravetto, kierująca parlamentarnym komitetem ds. Schengen.

 

Sprzeciw wobec ogrodzenia jednoczy włoską opinię publiczną

 

Przedstawiciel włoskiego episkopatu ksiądz Giancarlo Perego ocenił: "To następna ciężka rana dla Europy i solidarności".

 

"To niedopuszczalny prewencyjny mur" - uważa eurodeputowany centrolewicy Gianni Pittella.

 

Sprzeciw wobec bariery zjednoczył, zauważa rzymski dziennik, główne siły polityczne we Włoszech; od koalicji centrolewicy i centroprawicy po opozycyjną prawicową partię Forza Italia.

 

Budowie tej kibicuje jedynie niechętna wobec imigrantów Liga Północna, według której władze w Wiedniu bronią interesów swych obywateli.

 

Przygotowania przed poprawą pogody

 

Dziennik "Corriere della Sera" pisze, że tym samym Austria stała się "orędowniczką tych myśli i działań w Europie, których celem jest powrót murów". Gazeta zwraca uwagę na to, że zamiarem Austrii jest powstrzymanie latem tego roku oczekiwanego masowego napływu migrantów, którzy będą przypływać na włoskie wybrzeża, a potem wyruszą w drogę na północ.

 

Według władz austriackich w tym roku drogą morską z północnej Afryki może przybyć nawet 300 tysięcy ludzi.

 

W komentarzach odnotowuje się, że Wiedeń stara się złagodzić coraz ostrzejszą polemikę z Włochami i zapewnia, że projekt nie przewiduje powstania muru ani drutu kolczastego. "Takie zapewnienia jednak nie wystarczają" - ocenia prasa.

 

PAP