Werdykt Sądu Najwyższego, uważanego za organ sprzyjający prezydentowi, oznacza zaostrzenie kryzysu politycznego w Wenezueli po ostatnich wyborach parlamentarnych z grudnia ub. r. wygranych przez opozycję.

 

Wyrok za sprzeciw wobec polityki władz

 

Wcześniej z wnioskiem o uchylenie ustawy o amnestii zwrócił się do SN prezydent Maduro utrzymując, że umożliwi ona bezkarność osobom winnym "pogwałceń praw człowieka i zwykłym kryminalistom".

 

Ustawa przewidywała zwolnienie 76 więźniów politycznych oraz amnestię dla setek Wenezuelczyków, prześladowanych lub zmuszonych do emigracji, z powodu ich sprzeciwu wobec rządów zmarłego prezydenta Hugo Chaveza i jego następcy, czyli obecnego prezydenta.

 

Większość z osób, które miałyby zostać objęte amnestią, to skazani za podżeganie do antyrządowych protestów w 2014 roku. Jest wśród nich m.in. Leopoldo Lopez (lider opozycji), którego uznano winnym podpaleń, użycia przemocy i uszkodzenia mienia publicznego. Został skazany na 13 lat i dziewięć miesięcy więzienia.

 

PAP