Upadł z wysokości 6 piętra. Winda była wyżej

Polska

Winda, do szybu której wpadł 34-letni mężczyzna, była i jest sprawa, ma wszelkie możliwe przeglądy – orzekli specjaliści z dozoru technicznego, którzy dziś pracowali w budynku przy ul. ul. Śniadeckich w Pile. W sobotę wieczorem doszło tam do nieszczęśliwego wypadku. Mężczyzna wpadł do szybu windy z wysokości 6 piętra. W tym momencie kabina dźwigu znajdowała się piętro wyżej.

Specjaliści z dozoru technicznego orzekli, że drzwi do szybu windy można otworzyć za pomocą "specjalnego urządzenia" i jeżeli ktoś wie, jak to zrobić, może je otworzyć nawet, gdy po drugiej stronie nie ma dźwigu.

 

34-letni mężczyzna przeżył wypadek. Przebywa na Oddziale Intensywnej Terapii w Szpitalu Specjalistycznym w Pile. - Jego stan jest poważny, ale stabilny – informuje Szymon Kiepel, reporter Polsat News. 34-latek ma połamane nogi i miednicę.

 

Śledczy nie mają pewności, jak doszło do wypadku. Nie ma żadnych świadków, a poszkodowany, jak na razie,  utrzymywany jest w śpiączce farmakologicznej.

 

 

 

 

ml/
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie