W czołowym zderzeniu dwóch pociągów na jednotorowym odcinku między Holzkirchen i Rosenheim 9 lutego koło Bad Aibling w Bawarii zginęło 11 osób, a 85 zostało rannych.

 

Prokuratura widzi bezpośredni związek pomiędzy grą na smartfonie a zderzeniem. "Ze względu na czasową zbieżność należy przyjąć, że oskarżony miał odwróconą uwagę w czasie kierowania ruchem pociągów" - oświadczyła prokuratura. Przed kolizją mężczyzna grał przez dłuższy czas na swoim smartfonie.

 

Sygnał ostrzegawczy pod niewłaściwy adres

 

Ze śledztwa wynika, że dyspozytor popełnił podwójny błąd. Najpierw pozwolił wjechać na jeden tor dwóm pociągom z przeciwnych kierunków, a następnie - gdy zauważył błąd - wysłał sygnał ostrzegawczy pod niewłaściwy adres.

 

Był to najtragiczniejszy w skutkach wypadek kolejowy w Niemczech od stycznia 2011 roku, kiedy w zderzeniu pociągu podmiejskiego z towarowym w Saksonii-Anhalcie zginęło 10 ludzi. W Bawarii więcej ofiar śmiertelnych - 41 - pochłonęła katastrofa w 1975 roku, gdy na jednotorowej linii w miejscowości Warngau na południe od Monachium zderzyły się czołowo dwa pociągi pospieszne.

 

PAP