Ryszard Petru w związku z wypowiedzią Jarosława Kaczyńskiego, że "przebaczenie jest potrzebne, ale po przyznaniu się do winy i wymierzeniu kary", pytał "kto ma karać". - Wymiar sprawiedliwości, Sejm, czy Jarosław Kaczyński osobiście? Kogo chce ukarać? To było nawoływanie do wojny domowej - dodał.


- Dotychczas było to państwo prawa. Żeby kogoś ukarać, najpierw trzeba było udowodnić mu popełnienie przestępstwa - podkreślił lider Nowoczesnej.


"Nie chodzi o karę, ale o wnioski"


Zdaniem Petru "katastrofa była splotem nieszczęśliwych wypadków i to jest przerażające, że jako państwo nie wyciągnęliśmy z tego wniosków".


- To, co się stało z prezydencką limuzyną niestety w dużym stopniu przypominało to, co się stało w katastrofie smoleńskiej. Na szczęście teraz skończyło się tym, że nie było wypadku – podkreślił Petru. - To nie chodzi o karę, ale o wnioski. Moralnie są odpowiedzialne osoby, ale ważne, żeby państwo wyciągnęło wnioski i żeby nigdy nic podobnego się nie wydarzyło - dodał.


Lider Nowoczesnej uważa, że "powinniśmy się skupić na poprawieniu procedur i ich przestrzeganiu". - Jeśli będzie udowodnione przestępstwo, to winny powinien być ukarany. Jarosław Kaczyński, który mówi, że ktoś musi być ukarany, on wie już dokładnie kto i on nie będzie dochodził prawdy. To już nie jest państwo demokratyczne, państwo prawa i państwo sprawiedliwe - podkreślił.


"Być może łatwiej będzie ukarać za Smoleńsk"


We wtorek mija termin, który Ryszard Petru dał Jarosławowi Kaczyńskiemu na "ustosunkowanie się do propozycji" Nowoczesnej ws. kompromisu dotyczącego kryzysu wokół Trybunału Konstytucyjnego.


- Jutro spotyka się komisja sprawiedliwości, żeby zaopiniować kandydaturę do TK. Jeśli będzie to ktoś inny, niż ktoś z grudniowej trójki (sędziów - red.), to odpowiedź (Kaczyńskiego - red.) jest jasna: zrywamy wszystkie rozmowy i negocjacje, to, co mówimy, że szukamy kompromisu, to jest nieprawda - podkreślił.


Jego zdaniem to będzie znaczyło, że Jarosław Kaczyński "oszukał wszystkich Polaków". - To Polacy muszą zrozumieć, że to PiS mówi nieprawdę. Szukając niby kompromisu de facto brnie jeszcze bardziej w chaos prawny - dodał.


- Być może według tego nowego porządku prawnego, który stosuje PiS, będzie łatwiej ukarać ludzi za Smoleńsk - powiedział Petru.


Lider Nowoczesnej zapowiedział, że jego partia niedługo złoży u premier petycję z podpisami o opublikowanie wyroku, "a później będą dalsze kroki prawne".

 

Polsat News