Prezydencki projekt trafił do Sejmu pod koniec listopada 2015 roku. Od tamtej pory posłowie ani razu (nie licząc pierwszego czytania 2 grudnia) nie zajęli się tym dokumentem. W środę, 13 kwietnia, sejmowa komisja finansów ma zdecydować o skierowaniu prezydenckiego projektu do podkomisji - napisał "Puls Biznesu".


Premier i minister finansów wolą podwyżkę etapami


Prezydencki projekt niezbyt chętnie chce wdrażać rząd, a zwłaszcza minister finansów, z powodu jego dużych kosztów. Kancelaria prezydenta wyliczyła, że podwyzka kwoty wolnej rocznie kosztowałaby budżet państwa i samorządy 15,5 mld zł. Eksperci Centrum Analiz Ekonomicznych CenEa ocenili, że może to być 21,5 mld zł rocznie.


Kilkanaście dni temu premier przyznała, że w związku z sytuacją finansów publicznych, rząd zaproponuje inne rozwiązanie, niż prezydent w swoim projekcie. Beata Szydło zapowiedziała, że prawdopodobnie podniesienie kwoty wolnej będzie rozłożone w czasie.

 

 - Uważam, że w tej chwili w pierwszym rzędzie powinniśmy podwyższyć kwotę wolną od podatku osobom, które mają najniższe dochody, bo to przede wszystkim pomoże polskim emerytom, którzy mają bardzo niskie emerytury - stwierdziła. Dodała, że po rozmowie z wicepremierem Mateuszem Morawieckim i ministrem finansów Pawłem Szałamachą zdecydowano o wprowadzeniu rozwiązania kilkuetapowego.


Resort finansów chciałby, żeby kwota wolna od 2017 roku rosła etapami - po 1 tys. zł rocznie (do 2021 roku). Według resortu, podniesienie jej w przyszłym roku o 1 tys. zł kosztowałoby budżet państwa 3,8 mld zł.

 

Puls Biznesu, polsatnews.pl