"Większość rodzin w Polsce nie posiada nadwyżek budżetowych, co sprawi, że część tych pieniędzy zostanie przeznaczonych na konsumpcję. Jeżeli przyjąć, że nadwyżka zostanie skonsumowana w podobny sposób średniorocznie, co obecna struktura wydatków w budżetach gospodarstw, to można przyjąć, że nawet ok. 3 proc. z tych pieniędzy zostanie wydanych w sektorze HoReCa (hotelowo-restauracyjny) - stwierdzili analitycy PMR.

 

Ich zdaniem, duży odsetek tych pieniędzy zostanie przeznaczony na prostą konsumpcję, czyli zyskają na tym bary szybkiej obsługi, lodziarnie, kawiarnie, a także bary alkoholowe.

 

Polacy na razie wolą jeść w domu


Analitycy spodziewają się wzrostu tych wydatków, bo badania pokazują, że Polacy wciąż bardzo mało wydają na gastronomię. Według danych Eurostatu z badań budżetów domowych, przeciętna polska rodzina wydaje 3,2 proc. na usługi hotelowe i restauracyjne. Jest to bardzo mało, porównując np. z wydatkami obywateli sąsiednich krajów - Czechów (8,4 proc.), Niemców (5,3 proc.) czy Słowaków (5,4 proc.). Również kraje południa Europy przeznaczają na ten cel więcej, ale także kraje północy są powyżej wydatków statystycznego Polaka.

 

Według firmy PMR, wartość polskiego rynku hotelarsko-restauracyjnego osiągnie w tym roku wartość 26,2 mld zł, co oznaczać będzie wzrost o 5,4 proc w porównaniu do 2015 roku. W ubiegłym roku szacunkowe wydatki na tym rynku wzrosły o 4,6 proc. i wyniosły 24,8 mld zł.

HoReCa

Zdaniem ekspertów, na tym rynku widać pozytywne zmiany. Dobre prognozy wynikają także z tego, że z roku na rok rośnie liczba konsumentów, którzy chcą często korzystać z usług gastronomicznych.

 

"Widać, że trendy często są identyczne w Polsce, jak i krajach zachodnich. Prognozy na najbliższe lata pokazują dalsze umocnienie rynku HoReCa, a szczyt dynamiki jest przewidywany na najbliższe trzy lata" - przekonują analitycy.

 

polsatnews.pl, infografika: PMR