Istnieją narzędzia, których można użyć do przewidywania długości życia. - Za molekularny zegar, który mówił, czy długo się będzie żyło, czy nie, uznawane były telomery - tłumaczył prof. Januszewicz.


Telomery to fragmenty chromosomu, które zabezpieczają go przed uszkodzeniem podczas kopiowania. Telomer skraca się podczas każdego podziału komórki. Proces ten chroni komórki przed powstaniem nowotworu, ale jednocześnie przekłada się na proces starzenia.


- Badacze z Uniwersytetu Princeton porównali zdolność przewidywania długości ludzkiego życia według dwóch zbiorów informacji. Pierwszym była długość telomerów obserwowana u ludzi po 60 roku życia, w trzech grupach z Tajwanu, USA i Kostaryki. Drugim - badanie, w jaki sposób długość telomerów koreluje z dotychczasowymi, medycznymi, zwykłymi, prymitywnymi markerami długości życia, np. wskaźnikami stanu zapalnego - wyjaśnił prof. Januszewicz.


Konsultant medyczny Fundacji Polsat dodał, że brano pod uwagę także to, czy człowiek pali, czy dobrze się czuje, jak sam ocenia swoją zdolność rozumowania intelektualnego, czyli ogólny stan zdrowia.


Wyniki pokazały, że dużo bardziej efektywne i tańsze w prognozowaniu długości życia jest przyglądanie się ogólnemu stanowi zdrowia pacjenta, a także jego stylowi życia, niż dokładna obserwacja jego DNA.


- Supernowoczesne metody oceny prognozowanej długości życia nie są aż tak cudowne - podkreślił prof. Januszewicz.

 

Polsat News