"W dniu 11 kwietnia Lechia Gdańsk, na skutek rozmów przeprowadzonych z przedstawicielami Polskiego Związku Piłki Nożnej, postanowiła wycofać złożoną 29 marca br. skargę do Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu przy PKOl., w sprawie decyzji Komisji Odwoławczej ds. Licencji Klubowych PZPN o nałożeniu na klub sankcji w postaci ujemnego punktu w bieżącym sezonie (...)" - poinformowano we wspólnym oświadczeniu gdańskiego klubu oraz PZPN.

 

Piłkarskie rozstrzygnięcia winny zapadać na boisku

 

Jak dodano, po "konsultacji z ekspertami UEFA oraz respektując ich zalecenia skierowane do związku oraz klubu, PZPN oraz Lechia doszły do przekonania, iż dalsze prowadzenie sporu przed Trybunałem (...) jest niecelowe".

 

Sprawa miała być rozpatrywana przez Trybunał w najbliższą środę.

 

"W ocenie prezesa PZPN Zbigniewa Bońka oraz prezesa Lechii Adama Mandziary piłkarskie rozstrzygnięcia winny zapadać na boisku, a nie w wyniku decyzji Trybunału Arbitrażowego. To walka na boisku i jej reguły powinny decydować o kolejności w tabeli" - dodano w oświadczeniu.

 

Pod koniec stycznia Lechia została ukarana odjęciem jednego punktu przez Komisję ds. Licencji Klubowych PZPN z powodu - jak przypomniała niedawno federacja - naruszenia kryterium F.09 Podręcznika Licencyjnego, tj. spłatę po terminie zobowiązań licencyjnych.

 

W miniony piątek, dzień przed ostatnią (30.) kolejką rundy zasadniczej ekstraklasy, Lechia "odzyskała" jednak ten punkt. Trybunał Arbitrażowy ds. Sportu przy PKOl wstrzymał bowiem wówczas wykonanie kary nałożonej przez PZPN.

 

Ta decyzja, w połączeniu z wynikami sobotnich meczów 30. kolejki, oznaczała małą rewolucję w tabeli. Nie miała wprawdzie wpływu na sytuację Lechii (39 pkt), siódmej po sezonie zasadniczym, ale sprawiła, że ósme miejsce zajęło Podbeskidzie, a dopiero dziewiąte Ruch. Oba zespoły miały identyczny bilans punktowy (po 38) i bramkowy (37-46) z całego sezonu, w bezpośrednich meczach były dwa remisy 1:1, ale chorzowianie okazali się gorsi w klasyfikacji fair play.

 

Podbeskidzie w strefie spadkowej, Ruch w mistrzowskiej

 

Poniedziałkowe wycofanie skargi przez Lechię oznacza, że gdański klub po 30 kolejkach ma 38, a nie 39 punktów. To z kolei wpłynie na zmianę kształtu tabeli, co potwierdziła już prowadząca rozgrywki Ekstraklasa SA.

 

Po 30 kolejkach gdańszczanie, Podbeskidzie i Ruch mają po 38 punktów i o kolejności na miejscach 7-9 musi decyduje mała tabela meczów między tymi trzema zespołami. W niej najlepsza jest Lechia, a najgorsze Podbeskidzie, które zostało teraz zepchnięte do grupy spadkowej. Do mistrzowskiej - na ósmą pozycję - awansował Ruch. Na siódmym miejscu pozostali gdańszczanie.

 

Rzecznik klubu z Bielska-Białej Marcin Zarębski, po rozmowie z prezesem Tomaszem Mikołajko, poinformował, że Podbeskidzie jest rozczarowane, ale wstrzymuje się na razie z komentarzem.

 

Teraz drużyny utworzą dwie ośmiozespołowe grupy - mistrzowską i spadkową. Ich dotychczasowy dorobek punktowy został podzielony na pół, w razie nieparzystej liczby zaokrąglony do góry. Następnie zespoły zagrają jeszcze po siedem meczów w swoich grupach - po jednym z każdym z rywali.

 

 

Poniedziałkowe wycofanie skargi Lechii ma dla tego zespołu takie znaczenie, że po podziale punktów zmiejszył się jego dorobek (z 20 pkt na 19).

 

PAP