W homilii ks. kanonik Piotr Pawlukiewicz mówił, wspominając dzień katastrofy smoleńskiej, że każdy mógłby powiedzieć dokładnie, co robił o godz. 9 10 kwietnia 2010 roku.

 

- Takich godzin człowiek ma kilka w życiu, które pamięta doskonale - kiedy umarła matka, kiedy urodziło się dziecko, kiedy brat miał wypadek samochodowy. To, że pamiętamy 10 kwietnia, świadczy o tym, że to była nasza najbardziej osobista sprawa, sprawa bliska jak sprawy rodzinne, jak sprawy najbardziej osobiste - mówił ks. kanonik. Ks. Pawlukiewicz podkreślił, że katastrofa smoleńska wywołała ogromny wstrząs społeczny, "uderzyła w świat polityki" i zapoczątkowała dyskusje, które trwają już 6 lat.

 

- Chrześcijanin to człowiek, który nie wierzy temu, co widzi na własne oczy. Pamiętam, że byłem zdumiony, tak jak wielu z was, kiedy po katastrofie smoleńskiej dziennikarze wyjęli z szuflad piękne zdjęcia pary prezydenckiej. Gdyby nie śmierć pary prezydenckiej, chyba nigdy byśmy ich nie zobaczyli. Ktoś mi myśli, pokazuje świat, tak żebym myślał wobec jego woli, dobierając odpowiednie zdjęcia - kontynuował.

 

Ks. Pawlukiewicz przytoczył słowa Lecha Kaczyńskiego z wywiadu, jakiego udzielił na początku 2010 roku. Prezydent odpowiadał na pytanie dot. planów na kolejny rok. - Pan prezydent odpowiedział: wszystko, co mnie spotkało dobrego, było z zaskoczenia. Moje doświadczenie życiowe uczy, że lepiej nie planować (...) Przyjdź o śmierci, przyjaciółko moja. Wszystko, co mnie dobrego w życiu spotkało, było z zaskoczenia. O śmierci, gdzie jest twoje zwycięstwo? - zakończył.

 

Msza z udziałem prezydenta

 

Zebrani po homilii modlili się m.in. za ofiary katastrofy i zmarłego niedawno posła PiS Artura Górskiego.

 

We mszy uczestniczą prezydent Andrzej Duda z żoną Agatą Kornhauser-Dudą, premier Beata Szydło, prezes PiS Jarosław Kaczyński, szef MON Antoni Macierewicz, marszałkowie: Sejmu Marek Kuchciński i Senatu Stanisław Karczewski, przewodniczący NSZZ "Solidarność" Piotr Duda, posłowie PiS, szefowa Kancelarii Prezydenta Małgorzata Sadurska, członkowie rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej.

 

Na zakończenie mszy zebrani odśpiewali pieśń: "Boże coś Polskę".

 

Po mszy uczestnicy przejdą przed Pałac Prezydencki, gdzie odbędzie się Apel Pamięci.

 

Sześć lat temu - 10 kwietnia 2010 roku w katastrofie samolotu Tu-154M pod Smoleńskiem zginęło 96 osób, w tym prezydent RP Lech Kaczyński. Delegacja udawała się do Katynia na uroczystości związane z obchodami 70. rocznicy zbrodni w lesie katyńskim.

 

PAP