"Przywódcy zgodzili się, że te zmiany muszą być nieodwracalne i że dalszy postęp jest kluczowy, by zapewnić narodowi Ukrainy dostatnią przyszłość" - czytamy w oświadczeniu.

 

Z komunikatu wynika też, że Biden oraz Jaceniuk zgodzili się co do "znaczenia sformowania nowego gabinetu, który zobowiąże się wdrożyć potrzebne reformy, zwłaszcza te zalecane przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy i Unię Europejską".

 

W niedzielę w godzinach popołudniowych Jaceniuk ogłosił, że we wtorek oficjalnie poda się do dymisji. Na nowego szefa rządu typowany jest obecny przewodniczący parlamentu Wołodymyr Hrojsman.

 

Ustępujący premier powiedział przy tym, że jego partia Front Ludowy pozostaje w koalicji z prezydenckim Blokiem Petra Poroszenki. Ocenił jednocześnie, że kryzys polityczny, w wyniku którego odchodzi z Rady Ministrów, został wywołany sztucznie.

 

Wyraził nadzieję, że po jego dymisji nie dojdzie do destabilizacji sytuacji w kraju i w jak najkrótszym terminie powołany zostanie nowy rząd.

Kryzys polityczny na Ukrainie rozpoczął się w lutym w wyniku utraty przez rząd Jaceniuka poparcia w parlamencie. Jego gabinet krytykowany był za brak chęci do walki z korupcją i opieszałość w reformowaniu państwa. Na początku lutego do dymisji podał się pochodzący z Litwy minister rozwoju gospodarczego Aivaras Abromaviczius, który wprost oświadczył, że reformy na Ukrainie są umyślnie blokowane.

 

PAP