"W związku z falą nienawiści i licznymi groźbami pod naszym adresem, Straż na pewien czas zostaje zawieszona. Jest nam niezmiernie przykro. Nie możemy i nie chcemy natomiast narażać naszych Strażników na niebezpieczeństwo. Można powiedzieć - udało Wam się. Ale pamiętajcie - powrócimy ze zdwojoną siłą. Nie zniszczyliście nas do końca" - napisali członkowie warszawskiej Straży Obywatelskiej na Facebooku.

 

Do wiadomości dołączyli przykłady obraźliwych wiadomości, które otrzymali.

 

OświadczenieW związku z falą nienawiści i licznymi groźbami pod naszym adresem, Straż na pewien czas zostaje...

Opublikowany przez Straż Obywatelska Warszawa na 6 kwietnia 2016

 

Działali od trzech miesięcy

 

Straż Obywatelska funkcjonowała od zaledwie kilkunastu tygodni. W dni powszednie jej członkowie patrolowali ulice wieczorami, w weekendy od godziny osiemnastej do trzeciej nad ranem. W ostatnim czasie o Straży zrobiło się głośno w mediach - materiał o dwóch 19-latkach przygotowała m.in. stacja Polsat News.

 

- Jesteśmy uczniami szkół, pracujemy, wracamy do domów wieczorami, wiemy, jak bywa niebezpiecznie - powiedział w rozmowie z polsatnews.pl Rafał Koc.

 

Straż spełniała funkcję pomocniczą dla służb mundurowych. - Chcemy im tylko pomagać, przyspieszać ich działanie, czas reakcji - podkreśliłł w rozmowie z naszym portalem Koc.

 

polsatnews.pl