Nagranie pokazuje również symboliczną brzozę w pobliżu lotniska. Sam port lotniczy tętni życiem - rosyjscy żołnierze wykonują swoje codzienne obowiązki.

 

Delegacja do Smoleńska

 

Niedzielne obchody upamiętniające szóstą rocznicę katastrofy odbędą się nie tylko w całej Polsce, ale i na miejscu katastrofy w Smoleńsku.

 

Oficjalna delegacja z Anna Marią Anders na czele, członkowie rodzin ofiar i duchowni polecą w niedzielę na miejsce katastrofy smoleńskiej, by uczcić jej 6. rocznicę - poinformowała Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa. Wcześniej członkowie delegacji oddadzą hołd ofiarom zbrodni katyńskiej.

 

W skład grupy ma wejść około 60 członków rodzin katyńskich, około 30 osób z rodzin smoleńskich, kilkunastu urzędników - m.in. przedstawiciele ministerstwa kultury oraz członkowie Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, organizacji społecznych i instytucji kulturalnych, w tym Muzeum Katyńskiego, duchowni, harcerze i uczniowie ze szkół imienia ofiar Katynia.


Osobno do Smoleńska polecieć również wojskowy samolot Casa z asystą żołnierzy, która zapewni uroczystościom oprawę ceremoniału państwowego.

 

Pomnika nie ma co się spodziewać

 

W najbliższym otoczeniu lotniska - poza krzyżem, tablicą na kamieniu i symboliczną brzozą - nadal jednak brakuje pomnika. Szanse na jego powstanie są niemal zerowe.

 

Jak poinformował korespondent Polsat News z Rosji Tomasz Kułakowski, monument miał zostać odsłonięty już dawno, ale po powrocie do władzy Władimira Putina pomnik zaczął Rosjanom przeszkadzać.

 

Dodatkowo po tym, jak rozgorzała "wojna pomnikowa" dotycząca planowanego usunięcia 500 pomników sowieckich w Polsce, szans na budowę monumentu w Smoleńsku już właściwie nie ma.

 

Dziennikarze Polsat News sfilmowali także miejsce składowania szczątków samolotu Tu-154M, który 10 kwietnia 2010 roku rozbił się na lotnisku w Smoleńsku.

 

Polsat News