- W polskiej części Karpat bytuje blisko 450 par tych drapieżników. Największe w Europie zagęszczenie populacji tego gatunku występuje w Beskidzie Niskim - dodał ornitolog.

 

Zwrócił uwagę, że "przed rokiem przyleciały o tydzień później, bo dopiero 12 kwietnia". - Bezpośrednio po przylocie zaczynają tokować i odnawiać gniazda. W trzeciej dekadzie kwietnia rozpoczną znoszenie i wysiadywanie jaj - przypomniał.

 

Gniazdujące w polskich Karpatach orliki zimę spędziły na sawannach wschodniej, centralnej i południowej Afryki.

 

Przyrodnik zauważył, że "są to dosyć punktualne ptaki". - Ich odloty zawsze rozpoczynają się tuż przed 15 września i trwają kilka dni. Podobnie jest z wiosennymi powrotami. Od lat regularnie przylatują na przełomie marca i kwietnia - podkreślił.

 

W Polsce gniazduje ponad dwa tysiące par orlików krzykliwych, przede wszystkim w północno-wschodniej i południowo-wschodniej Polsce.

 

Gdzie znajdziemy orlika

 

Na Podkarpaciu drapieżniki te można spotkać w Beskidzie Niskim, Bieszczadach, Górach Sanocko-Turczańskich oraz na pogórzach Przemyskim, Dynowskim i Bukowskim. Najwyższe zagęszczenie populacji tego gatunku w Europie jest w Beskidzie Niskim - nawet do 20 par na 100 km kw.

 

Oprócz naszego kraju orliki krzykliwe żyją również na Białorusi, Łotwie, Litwie i Słowacji.

 

Orlik krzykliwy ma ok. 65 cm długości, a rozpiętość jego skrzydeł dochodzi do 165 cm. Żywi się gryzoniami, płazami, gadami i większymi owadami. W Karpatach gniazda zakłada głównie na jodłach, w połowie wysokości drzewa.

 

PAP