W całym kraju przeciwko reformie odbyło się ok. 200 manifestacji; raczej miały one pokojowy charakter - pisze Associated Press.

 

Dziennik "Le Figaro" informuje na swej stronie internetowej, że w całej Francji w sobotę protestowało 120 tys. osób, wśród nich licealiści, studenci oraz pracownicy. Demonstranci nieśli tablice i transparenty z różnymi hasłami: "Game over (Koniec gry), naród się budzi", "Ustawa nie przejdzie", albo po prostu "Nie".

 

AFP pisze, że w samym Paryżu na ulice wyszło kilka tysięcy osób. Według policji manifestacja w Tuluzie na południu kraju zgromadziła 8 tys. osób, w Nantes i Rennes na zachodzie odpowiednio 2600 i 1700, a w Strasburgu na wschodzie - ponad 1300. Ale - jak zauważa AFP - w poprzednich dniach na demonstracje przychodziło więcej ludzi. Organizatorzy protestów mówią, że mniejsza frekwencja spowodowana jest wiosenną przerwą w nauce na obszarze dwóch trzecich Francji.

 

Związki zawodowe, sprzeciwiające się projektowi nowej ustawy, zapowiadają kolejne manifestacje i strajk na 28 kwietnia.

 

Rząd chce wydłużyć tydzień pracy

 

Socjalistyczny rząd prezydenta Francois Hollande'a, który - jak pisze Associated Press - rozpaczliwie próbuje zmniejszyć bezrobocie, twierdzi, że ustawa zachęci pracodawców do zatrudniania, szczególnie młodych ludzi. Ale związki zawodowe i studenci uważają, że ugodzi ona w ciężko wywalczone prawa pracownicze.

 

Reforma daje podstawy do wydłużenia tygodnia pracy; ponieważ wywołała już wiele protestów i jest krytykowana przez lewe skrzydło Partii Socjalistycznej, jej proponowana obecnie wersja została już złagodzona.

 

Zmiany w ustawodawstwie, które chce przeforsować rząd, otwierają drogę do przedłużenia tygodnia pracy z obecnych 35 do 48 godzin, a dnia pracy w różnych przypadkach do 12 godzin. Rząd uzasadnia potrzebę liberalizacji kodeksu pracy koniecznością przystosowania francuskich przedsiębiorstw do międzynarodowej konkurencji.

 

Projekt zmian w ustawodawstwie przewiduje też uelastycznienie rynku pracy, w tym pewne ułatwienia dla pracodawców dotyczące zwolnień i związanych z nimi odszkodowań. Ma to ułatwić walkę z bezrobociem, które utrzymuje się na rekordowym poziomie i przekracza 10 proc. Jednak według ostatnich sondaży 58 proc. Francuzów odrzuca forsowane przez rząd zmiany.

 

Projekt reformy prawa pracy ma być omawiany w Zgromadzeniu Narodowym począwszy od 3 maja.

 

PAP