Niemiecki tygodnik dotarł do projektu ustawy wywłaszczeniowej przygotowanej przez austriackie ministerstwo spraw wewnętrznych.

 

Jak zaznacza "Spiegel", MSW w Wiedniu potwierdziło informację. Rzecznik ministerstwa oświadczył, że wywłaszczenie przez państwo jest jedyną możliwością pozwalającą całkowicie wykluczyć ewentualne wykorzystywanie budynku do nazistowskiej propagandy.

 

Adolf Hitler urodził się w dawnej gospodzie w historycznym centrum Braunau 20 kwietnia 1889 roku.

 

Obecna właścicielka wynajmuje budynek od 1972 roku ministerstwu spraw wewnętrznych. W ostatnim czasie kobieta podejmowała decyzje utrudniające najemcy korzystanie z obiektu. Odmówiła m.in. zgody na przebudowę budynku zgodnie z przepisami o dostępie dla niepełnosprawnych, co spowodowało, że w 2011 roku ostatni najemca, Stowarzyszenie Socjalne Pomoc Życia, wypowiedziało umowę - czytamy w "Spieglu".

 

Od tego czasu dwupiętrowy budynek, za który MSW nadal płaci czynsz w wysokości 5 tys. euro miesięcznie, stoi pusty. Władze Austrii chcą, aby ustawa o wywłaszczeniu weszła w życie do końca czerwca. Komisja ekspertów ma do tego czasu przedstawić propozycję wykorzystania obiektu.

 

Niemiecki dziennik "Frankfurter Allgemeine Zeitung" pisał w zeszłym roku, że jednym z pomysłów jest stworzenie w tym miejscu międzynarodowego domu spotkań młodzieży.

 

Władze III Rzeszy chciały uczynić dom nazistowskim ośrodkiem kultury

 

W budynku przy ulicy Salzburger Vorstadt 15 Hitler mieszkał niecały rok. Pomimo tego, że Braunau było jedynie krótkim epizodem w jego życiu, władze III Rzeszy zamierzały urządzić tam nazistowski ośrodek kultury. Sekretarz Hitlera Martin Bormann odkupił - posługując się szantażem - budynek od właścicieli za 150 tys. reichsmarek. "FAZ" zwracał uwagę, że do dziś na kutej żelaznej kracie budynku widoczne są inicjały Bormanna - "MB".

 

Po wojnie dom wykorzystywany był jako budynek mieszkalny, siedziba banku, gospoda, oraz jako warsztat zatrudniający osoby niepełnosprawne.

 

"Nigdy więcej faszyzmu"

 

Przed budynkiem znajduje się kamień pamiątkowy z napisem "Za pokój, wolność i demokrację. Nigdy więcej faszyzmu. Miliony ofiar ostrzegają".

 

W materiale sprzed roku "FAZ" zwracał uwagę, że miejscowy politolog Andreas Maislinger od kilkunastu lat zabiega o utworzenie w domu Hitlera międzynarodowego domu spotkań. W "House of Responsibility" (Domu Odpowiedzialności) młodzież z całego świata mogłaby dyskutować o wolności, prawach człowieka i praworządności. Tego pomysłu nie udało się dotąd zrealizować.

 

PAP