Czterech na dziesięciu Amerykanów (41 proc.) uważa natomiast, że aborcja powinna być nielegalna we wszystkich lub w większości przypadków.

 

Sondaż przeprowadzony przez Pew między 17 a 27 marca wskazuje, że po spadku, jaki zanotowano jesienią ubiegłego roku, nieznacznie wzrosła liczba zwolenników legalności aborcji. W Kongresie trwał wówczas zażarty spór o finansowanie Planned Parenthood, organizacji, do której należą szpitale przeznaczone przede wszystkim dla biednych kobiet i oferujące także zabiegi przerywania ciąży. Spór wybuchł, gdy zwolennicy ruchu Pro Life wysunęli niepotwierdzone dotąd zarzuty, że Planned Parenthood zarabia na sprzedaży usuwanych płodów do badań. Za pełną legalnością aborcji było wówczas 51 proc. Amerykanów.

 

Republikanie przeciw, Demokraci za

 

Zdecydowanie najwięcej przeciwników legalności przerywania ciąży jest wśród wyborców Partii Republikańskiej (59 proc. przeciw, 38 proc. za). Wśród konserwatywnych Republikanów popiera ją zaledwie 19 proc. osób. Aż trzy czwarte zwolenników republikańskiego kandydata w wyborach prezydenckich, ultrakonserwatywnego senatora z Teksasu Teda Cruza jest przeciw legalności aborcji. Dla porównania tylko 53 proc. zwolenników miliardera Donalda Trumpa twierdzi, że aborcja powinna być zakazana w większości przypadków.

 

Aż 70 proc. wyborców Demokratów uważa, że aborcja powinna być legalna we wszystkich lub prawie wszystkich przypadkach. Takie zdanie wyraża też odpowiednio 72 i 78 proc. zwolenników Hillary Clinton i Berniego Sandersa, czyli kandydatów walczących o prezydencką nominację Demokratów.

 

Nie ma znaczących różnic w podejściu do aborcji między kobietami a mężczyznami. Zarówno większość mężczyzn (57 proc.), jak i kobiet (55 proc.) uważa, że aborcja powinna być legalna w większości przypadków. Więcej zwolenników legalności aborcji jest natomiast wśród osób młodszych, lepiej wykształconych i nie utożsamiających się z żadną religią. Ewangelikalni protestanci są największymi przeciwnikami aborcji, niezależnie od wieku czy wykształcenia.

 

Fundamentalne prawo konstytucyjne

 

W słynnym wyroku z 1973 roku w sprawie znanej jako "Roe przeciwko Wade" Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych uznał prawo do aborcji za "fundamentalne prawo konstytucyjne" każdej kobiety i tym samym usankcjonował w USA aborcję na życzenie. Sąd zakazał wówczas poszczególnym stanom uniemożliwiania aborcji do czasu, kiedy lekarz będzie mógł stwierdzić, że płód jest w stanie przeżyć poza łonem kobiety. Za ten czas uważa się 24. tydzień ciąży.

 

PAP