Spośród 11,5 mln dokumentów, które wyciekły z panamskiej kancelarii podatkowej Mossack Fonseca, niektóre pośrednio lub bezpośrednio wskazują, że z rajów podatkowych korzystało wielu obecnych i byłych przywódców państw oraz 128 polityków i urzędników państwowych. Dane obejmują okres od 1977 roku do grudnia 2015 r.

 

"Wierzchołek góry lodowej" 

 

- Uderzyła mnie skala, ale potem pomyślałam, że to tylko wierzchołek góry lodowej - powiedziała komisarz UE ds. konkurencji Margrethe Vestager duńskiemu  dziennikowi "Borsen Finans" tuż po ujawnieniu afery.  

 

Niemiecki europoseł Burhard Balz w imieniu klubu centroprawicy (m.in. PO i PSL) zażądał wezwania i przesłuchania przedstawicieli kancelarii Mossack Fonseca przez specjalną komisję Parlamentu Europejskiego. Pojawiły się też apele, by stawili się wysłannicy władz Panamy. - Panama Papers ujawnił zorganizowane na dużą skalę pasożytnictwo - argumentował Balz

 

Z kolei Pierre Moscovici, komisarza ds. ekonomicznych i finansowych, podatków i ceł w Komisi Europejskiej oświadczył, że Unia ma "obowiązek", aby zatrzymać ten rodzaj unikania opodatkowania, jaki uprawiano w "Panama Papers".

 

"Papiery Panamskie" zostały ujawnione przez Międzynarodowe Konsorcjum Dziennikarzy Śledczych, tę samą organizację, która ujawniła "LuxLeaks" - skandal dotyczący opodatkowania korporacji w 2014 roku.

 

Pod wpływem informacji sprzed dwóch lat w Parlamencie Europejskim powstała specjalna komisja zajmująca się interpretacją prawa podatkowego. Efektem jej prac jest lista rekomendacji dotyczących sprawiedliwszej i bardziej przejrzystej polityki podatkowej w UE oraz przepisy mające zapobiegać praniu pieniędzy, przestępstwom podatkowym oraz finansowaniu terrorystów.

 

Centralny rejestr faktycznych właścicieli

  

Jednym z najważniejszych zaleceń jest obowiązkowa rejestracja rzeczywistych beneficjentów lub właścicieli firm, stanowiąca część dyrektywy przeciwko praniu pieniędzy, którą parlament przyjął w maju 2015 roku. Państwa członkowskie dostały dwa lata na dostosowanie się do wymagań dyrektywy.

 

Zgodnie z dyrektywą, każde państwo UE musi utworzyć centralny rejestr zawierający informacje o wszystkich ostatecznych (rzeczywistych) beneficjentach lub właścicielach wszelkich podmiotów prawnych, takich jak firmy, fundusze powiernicze lub holdingi.

 

Choć rejestr nie jest jawny, informacja musi być udostępniana władzom, jednostkom analityki finansowej, podmiotom, takim jak banki, zobowiązanym do stosowania zasad "należytej staranności" wobec klientów, osobom lub organizacjom (dziennikarz śledczy lub NGO), które wykażą "uzasadniony interes".

  

Śledzą przepływy finansowe

 

Opracowano też zasady dotyczące "osób zajmujących eksponowane politycznie stanowiska", które uznane zostały za bardziej narażone na ryzyko korupcji, takich jak głowy państw, członkowie rządu, sędziowie sądów wyższego szczebla, członkowie parlamentu oraz członkowie ich rodzin.

 

Jeśli prowadzone są interesy z takimi osobami, należy stosować "takie środki jak ustalenie źródła majątku i źródła pochodzenia funduszy w nie zaangażowanych".

 

Jest też rozporządzenie dotyczące transferu pieniędzy, które ma na celu poprawienie możliwości śledzenia płatników, odbiorców oraz przepływających pomiędzy nimi funduszy.