Wyrok, który zapadł w Irlandii Północnej, dotyczył zamieszek z zeszłego roku. W Belfaście starli się lojaliści, czyli zwolennicy pozostania w Zjednoczonym Królestwie, z nacjonalistami, którzy optują za uniezależnieniem się od Wielkiej Brytanii. W trakcie zamieszek ucierpiało 29 policjantów.

 

W sądzie prokurator Simon Jenkins zauważył, że Darragh został nagrany przez kamery monitoringu na miejscu zdarzeń i "wielokrotnie" rzucał różne przedmioty w stronę formacji policyjnych.

 

Nikt nie jest anonimowy w sieci

 

Darragh miał zakrytą twarz i kaptur na głowie, aby ukryć swoją tożsamość. Został jednak nagrany tuż przed zamieszkami, gdy niezamaskowany siedział pod ścianą na jednej z ulic. Policja po starciach przeszukała także media społecznościowe. Okazało się, że Darragh oznaczył się na Facebooku na dwóch zdjęciach z zamieszek - na jednym, gdy siedzi pod ścianą, oraz na drugim już w czasie zamieszek.

 

Zdjęcia prowadziły prosto do jego osobistego profilu na Facebooku - w ten sposób funkcjonariusze bardzo łatwo poznali jego dane osobowe i aresztowali go. W czasie przesłuchania Darragh zeznał, że pił alkohol i nie pamiętał, żeby rzucał czymkolwiek w stronę policji. Przyznał się, że to on siedział pod ścianą, ale nie przyznał się do udziału w zamieszkach - choć na zdjęciach uwieczniono tak samo ubraną osobę.

 

21-latek został skazany na dwa lata więzienia, z czego przynajmniej rok spędzi za kratami, a reszta kary zostanie zawieszona.

 

belfastlive.co.uk