Według Stoltenberga tematem posiedzenia Rady NATO-Rosja będzie "kryzys na Ukrainie i wokół niej" oraz konieczność pełnego wdrożenia porozumień z Mińska w sprawie zakończenia konfliktu na wschodzie Ukrainy.

 

Ambasadorowie mają też rozmawiać o ćwiczeniach i działaniach wojskowych, ich przejrzystości i ograniczeniu ryzyka, a także o Afganistanie oraz zagrożeniu terroryzmem w tym regionie.

 

Bez powrotu do normalnych relacji

 

- Spotkanie będzie kontynuacją naszego politycznego dialogu, zgodnie z uzgodnieniami szefów państw i rządów NATO. Jednocześnie nie będzie powrotu do normalnych relacji (ang. business as usual), dopóki Rosja nie zacznie znów szanować prawa międzynarodowego - oświadczył Stoltenberg, cytowany w komunikacie NATO.

 

Po aneksji Krymu przez Rosję oraz wybuchu konfliktu na wschodniej Ukrainie NATO zawiesiło praktyczną cywilną i wojskową współpracę z Moskwą. Utrzymano jednak kontakt w Radzie NATO-Rosja na szczeblu ambasadorów. Od czasu wybuchu konfliktu ukraińskiego odbyły się dwa spotkania na tym poziomie.

 

O możliwości ożywienia dialogu w ramach Rady NATO-Rosja państwa Sojuszu dyskutowały już pod koniec ub. roku, przy okazji spotkania szefów MSZ w Brukseli. Stoltenberg podkreślał wówczas, że ewentualne ożywienie nie oznacza zmiany decyzji o zawieszeniu praktycznej współpracy z Rosją. Z kolei szef polskiej dyplomacji Witold Waszczykowski mówił, że mogłoby to nastąpić pod pewnymi warunkami: decyzji o wzmocnieniu wschodniej flanki NATO (zapadła ona w lutym) oraz włączenia do programu spotkania Rady NATO-Rosja kwestii rozwiązania konfliktu rosyjsko-ukraińskiego.

 

PAP