Do gwałtownej kłótni doszło w czwartek ok. godz. 21. Policjanci po uspokojeniu emocji zabrali paralizator, bowiem 41-latek nie miał pozwolenia na jego posiadanie.


Paralizatory elektryczne o parametrze powyżej 10 mA prądu w obwodzie, zgodne z obowiązującymi przepisami (Ustawa z dnia 21 maja 1999 r. o broni i amunicji) można posiadać na podstawie pozwolenia wydanego przez właściwego komendanta powiatowego policji.


Osoba, która łamie ten przepis, podlega karze aresztu lub grzywny.

 

polsatnews.pl