W środę odbędzie się głosowanie w parlamencie europejskim dotyczące rezolucji w sprawie Polski. Najprawdopodobniej znajdzie się w niej zapis, że powinno dojść do opublikowania wyroku Trybunału Konstytucyjnego z marca i że mają być zaprzysiężeni wybrani sędziowie TK – stwierdziła prowadząca program "Nowy dzień z Polsat News" Joanna Górska i zapytała Budkę, co z tym zrobi polski parlament.


- Rozwiązanie leży po stronie obecnej większości. Pan poseł Jarosław Kaczyński, prezes PiS, powinien wreszcie zrozumieć, że jeżeli jest politykiem odpowiedzialnym za swój kraj, a wierzę, że tak jest, to musi uznać, że niestety, ale naruszono konstytucję w tej kadencji - powiedział Budka, który stwierdził, że należy uznać wyrok TK. Zapytany o to, czy może dojść do uchylenia rezolucji, uznania jej za opinię i akt nieważny, stwierdził: "można zaklinać rzeczywistość, można starać się wmawiać Polakom, że nic się nie stało".


Sygnał dla sędziów w Polsce: możecie być poddani naciskom


- To rzekome pismo procesowe, bo tak o nim mówił minister Ziobro, to jest manifest polityczny, to próba zastraszenia nie tylko sędziów TK, ale ja to odbieram jako jasny sygnał dla sędziów w Polsce:  jeśli nie będziecie respektować tego, co mówi obecna władza, to możecie być poddani takim samym naciskom jak sędziowie TK - mówił polityk PO, odnosząc się do listu wysłanego przez ministra sprawiedliwości prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobrę do prezesa Trybunału Konstytucyjnego Andrzeja Rzeplińskiego. Ziobro ostrzegł sędziów TK przed łamaniem prawa.


- To obrazuje tylko stan umysłu i ducha pana ministra sprawiedliwości, który nie może pogodzić się z tym, że nie ma i nie będzie miał wpływu na władzę sądowniczą, dopóki obowiązuje polska konstytucja - komentował sprawę listu Budka.

 

Polsat News