- Plan jest taki, że w ciągu kilku najbliższych tygodni rozporządzenie wyjdzie do konsultacji zewnętrznych - poinformował wiceminister.

 

Zapewnił, że rozporządzenie będzie wydane w odpowiednim czasie i z odpowiednim vacatio legis, by wszyscy mogli się do niego przystosować, co - jak ocenił - z racji tego, że będzie mniej restrykcyjne będzie o wiele łatwiejsze niż przy poprzednim.

 

Fast food i instant zakazane

 

Z początkiem tego roku szkolnego weszły w życie przepisy, które miały ograniczyć dzieciom w szkołach i przedszkolach dostęp do niezdrowego jedzenia. Chodzi o produkty, które spożywane w nadmiarze mogą być przyczyną przewlekłych chorób dietozależnych, np. chipsy, niektóre słodycze i napoje, w tym energetyzujące, jedzenie typu fast food i instant.

 

Produkty, które można sprzedawać w sklepikach szkolnych oraz podawać w stołówkach, określiło rozporządzenie ministra zdrowia; m.in. zakazuje ono kanapek z białego pieczywa i stanowi, że herbatę słodzić można tylko miodem.

 

Nowe zasady obowiązują we wszystkich typach szkół z wyjątkiem szkół dla dorosłych, a także w przedszkolach. Za nieprzestrzeganie przepisów grożą kary; kontrole prowadzi inspekcja sanitarna.

 

Zdrowe jedzenie budzi kontrowersje

 

Chociaż sprawa dotyczy szkół i przedszkoli, to "gospodarzem" przepisów dotyczących jedzenia jest minister zdrowia, gdyż to jego Sejm zobowiązał ustawą do wydania rozporządzenia określającego, co dzieci i młodzież mogą jeść w placówkach oświatowych.

 

Wprowadzaniu zdrowego żywienia w szkołach i przedszkolach towarzyszyło wiele kontrowersji. Protestowali właściciele sklepików szkolnych, rodzice się skarżyli, że dzieci nie chcą jeść posiłków przygotowanych według nowych zasad.

 

Minister zdrowia Konstanty Radziwiłł zapowiadał, że rozporządzenie dotyczące zasad żywienia w szkołach i przedszkolach zostanie zmienione, zapewniając jednocześnie że promocja zdrowego żywienia pozostaje wśród priorytetów resortu.

 

PAP