- Ostateczny kształt rezolucji to wypadkowa tego, co przygotują poszczególne grupy polityczne. Każdy ma swój pomysł, ale przede wszystkim czekamy na decyzję Europejskiej Partii Ludowej (EPL). Uzgodnienie finalnej treści musi być znane najpóźniej w poniedziałek - powiedział polsatnews.pl wiceprzewodniczący PE, Ryszard Czarnecki (PiS).

 

Inicjatorem unijnych dyskusji na temat wydarzeń w Polsce była EPL, w skład której wchodzą m.in. posłowie PO i PSL. Decyzję o przygotowaniu projektu rezolucji grupa EPL podjęła już w połowie marca.

 

- Chcieliśmy kompromisu, ale widzimy, że nie ma światełka w tunelu - informował na antenie Polsat News Jan Grabiec z PO. Stwierdził również, że to światełko nie pojawiło się "nawet po spotkaniu z prezesem Kaczyńskim, który nie przestawił żadnego zarysu, cienia nadziei na jakiekolwiek rozwiązanie problemu"

 

Ws. działań polskiego rządu

 

Projekt rezolucji jest w trakcie uzgodnień między frakcjami. - Na życzenie stron został on zawężony do ustaleń Komisji Weneckiej. Rezolucja dotyczy działań polskiego rządu, ale nie jest wymierzona w Polskę - podkreślił chcący pozostać anonimowym polityk Europejskiej Partii Ludowej (EPL).

Jak zaznaczył zwyciężyła zasada, by rezolucja była szeroko popierana, kosztem tego, by obejmowała więcej spraw niż tylko kwestie Trybunału Konstytucyjnego. Wcześniej sugerowano, że może też dotyczyć mediów publicznych, czy zmian w służbie cywilnej.

 

Parlament Europejski ma w rezolucji na gruncie opinii Komisji Weneckiej wezwać Komisję Europejską do działań, tak by zażegnać kryzys konstytucyjny w Polsce. KE już od stycznia prowadzi tzw. procedurę ochrony praworządności wobec naszego kraju, ale na razie wstrzymała się z wydaniem "uzasadnionej opinii", która jest de facto upomnieniem państwa członkowskiego UE.

Ostateczny projekt rezolucji, który będzie głosowany w środę, ma powstać w wyniku kompromisu wszystkich grup politycznych w PE. Głosowanie nad nim nie będzie powiązane z kolejną debatą o Polsce.

 

Chadecy, socjaliści i zieloni - wszyscy chcieli głosowania jak najszybciej

 

Wcześniej zapowiadano, że europarlament zajmie się sytuacją w Polsce na sesji 27-28 kwietnia. Jednak we wtorek, po spotkaniu szefów delegacji narodowych w EPL okazało się, że parlament może prace nad rezolucją przyspieszyć. Przyjęcia dokumentu wcześniej niż planowano chciało też Porozumienie Liberałów i Demokratów na rzecz Europy.

 

Ostateczną zmianę terminu umożliwiło zawarcie porozumienia w tej sprawie przez dwie największe frakcje w europarlamencie: Europejską Partię Ludową oraz Grupę Postępowego Sojuszu Socjalistów i Demokratów.

 

Premier Szydło w PE

 

W styczniu na forum Parlamentu Europejskiego w Strasburgu odbyła się debata o sytuacji w Polsce. W sesji Parlamentu Europejskiego brała udział polska premier Beata Szydło, która podczas ponad dwugodzinnej dyskusji cztery razy wypowiedziała się na temat sytuacji w Polsce.

 

Debata odbyła się w związku z kontrowersjami wokół Trybunału Konstytucyjnego i ustawy o radiofonii i telewizji.


PAP, polsatnews.pl