W hotspocie w Morii w zamkniętym obozie przebywają co najmniej 3 tysiące migrantów różnej narodowości, wśród których jest wielu Pakistańczyków.

 

Od trzech dni Pakistańczycy w Morii i w podobnym, mniejszym obozie na Samos, codziennie domagają się "otwarcia granic" i krytykują wysoce prawdopodobne odesłanie ich do Turcji zgodnie z porozumieniem z 20 marca.

 

Pojemność obozu w Morii oceniana jest przez Wysoki Komisariat do Spraw Uchodźców (HCR) na dwa tysiące. Na Samos, gdzie przebywa 740 osób, pojemność obozu wynosi 800 miejsc.

 

Również w tym obozie, jak powiedział we wtorek agencji AFP jeden z zatrzymanych tam Pakistańczyków, kilkudziesięciu jego rodaków, którzy chcą jechać do Niemiec, przystąpiło do strajku głodowego.

 

Migranci wciąż przybywają na greckie wyspy

 

Według oficjalnych danych, mimo porozumienia UE z Turcją mającego zakończyć napływ migrantów do Europy, na greckie wyspy przybyło około 7 200 migrantów i uchodźców.

 

Porozumienie UE z Turcją przewiduje, że migranci, którzy nie złożą wniosku azylowego w Grecji lub których wniosek zostanie odrzucony, mają być odsyłani do Turcji. W zamian za każdego Syryjczyka odesłanego do Turcji w którymś z europejskich krajów zostanie "reinstalowany" inny w ramach 72-tysięcznego limitu.

 

PAP