Już w przyszłym tygodniu w Strasburgu Parlament Europejski może przyjąć rezolucję o sytuacji wokół Trybunału Konstytucyjnego w Polsce.

 

Grabiec poinformował, że europosłowie Platformy (należący do największego ugrupowania w PE - Europejskiej Partii Ludowej) będą głosować "za prawdą". - Jeśli rezolucja będzie miała prawdziwą treść i stwierdzenia, nie widzę powodu, by nasi europosłowie jej nie poparli - dodał.

 

W sprawie TK "nie ma światełka w tunelu"

 

- Chcieliśmy dać szansę PiS i prezesowi Kaczyńskiemu, premier i prezydentowi, żeby mogli się zreflektować, jakie są skutki ich polityki. Liczyliśmy na to, że być może nacisk opinii zagranicznej, zarówno Stanów Zjednoczonych, jak i Unii Europejskiej i te masowe manifestacje Polaków, wpłyną na modyfikację strategii PiS – powiedział Grabiec. Dodał, że "licząc na kompromis, zwlekaliśmy z tym naciskiem na rząd i te kilka miesięcy, które upłynęło od początku konfliktu, miało temu służyć".

 

- Dzisiaj widzimy, że nie ma światełka w tunelu - ocenił. Stwierdził, że to światełko nie pojawiło się "nawet po spotkaniu z prezesem Kaczyńskim, który nie przestawił żadnego zarysu, cienia nadziei na jakiekolwiek rozwiązanie problemu".

 

List Zbigniewa Ziobry do TK to "dramatyczna sprawa"

 

Prokurator generalny i minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro wysłał w środę do prezesa Trybunału Konstytucyjnego Andrzeja Rzeplińskiego pismo z instrukcją działania TK. Prokurator ostrzegł sędziów przed łamaniem prawa. - To jest dramatyczna sprawa. To taka sytuacja, w której minister sprawiedliwości kilka minut po spotkaniu z przedstawicielem Komisji Europejskiej i z przedstawicielem Rady Europy straszy sędziów TK konsekwencjami prawnymi - ocenił Grabiec.

 

- Słowa zapisane w tym liście brzmią bardzo wyraźnie. Najpierw prokurator poucza sędziów, jak mają orzekać, a na koniec grozi, że jeśli nie będą orzekać zgodnie z jego wytycznymi, to będzie wyciągał konsekwencje prawne. To z całą pewnością jest groźba - stwierdził. Dodał, że "jeśli miał inną intencję to nie powinien pisać listu, albo nie powinien go pisać w taki sposób".

 

"Mieszkanie+ to na razie tylko nazwa"

 

Prawo i Sprawiedliwość szykuje nowy program mieszkaniowy "Mieszkanie+". - Najbardziej sensowne byłoby kontynuowanie programu kredytów mieszkaniowych, które w tej chwili funkcjonują - komentował pomysł PiS. Dodał, że "w ostatnich miesiącach dziesiątki tysięcy Polaków ruszyło do banków, by skorzystać z ostatnich tygodniu programu, który opracowała Platforma Obywatelska".

 

- PiS ograniczył możliwość finansowania tego programu i chce zgłosić nowy. Nie wiemy, czy ma program, na razie ma nazwę marketingową - podsumował Grabiec.

 

Polsat News