- Najważniejsze zmiany w pakiecie onkologicznym to znaczne odchudzenie karty DiLO (diagnostyki i leczenia onkologicznego- PAP). Schodzimy z siedmiu do dwóch stron i będzie ona prowadzona wyłącznie w formie elektronicznej - powiedział dziennikarzom Warczyński. Wiceminister uczestniczył w czwartek w Warszawie w konferencji prasowej z okazji Światowego Dnia Zdrowia.


Karta, jak wskazał, będzie rozdzielona z Krajowym Rejestrem Nowotworów (KRN). - Do tej pory był wymóg, by przejść na kolejny etap w karcie DiLO trzeba było zarejestrować się w KRN-ie i wpisać do karty numer z KRN. Jedno i drugie ma być obowiązkowe, ale niezależne, więc brak wpisu nie będzie blokował opieki, diagnostyki i leczenia pacjenta onkologicznego - powiedział.


Dodatkowe pieniądze za konsylia


Wiceminister Warczyński przekazał, że planowana jest rezygnacja z „podwójnego, a czasami potrójnego prowadzenia informacji o kolejkach, czyli sprawozdawczości kolejkowej”. - Karta DiLO jest w zupełności wystarczająca do tego, żeby z niej Narodowy Fundusz Zdrowia wyciągnął informacje o czasie oczekiwania. Wszystkie inne aplikacje, łącznie z informacją o pierwszym wolnym terminie, nie będą musiały być prowadzone w przypadku pacjentów onkologicznych. One oczywiście zostają w przypadku wszystkich innych chorych - powiedział.


Zmiany przewidują także np. możliwość wystawiania karty przez lekarzy specjalistów w ambulatoryjnej opiece specjalistycznej przy podejrzeniu choroby nowotworowej. - Do tej pory było tak, że lekarz specjalista musiał rozpoznać chorobę nowotworową i dopiero wystawić kartę - wyjaśnił.


Wiceminister dodał, że zmiany dotyczyć mają także odejścia od obligatoryjności konsyliów. - Konsylia będą nieobligatoryjne, ale preferowane. To lekarze będą decydowali czy konsylia będą potrzebne; będą je prowadzili - będą otrzymywali dodatkowe środki finansowe - wskazał.


Wiceminister ponowił zapowiedzi, że resort planuje wprowadzenie bezlimitowego rozliczania opieki hospicyjnej i paliatywnej.


O rewizję pakietu apelowała Naczelna Rada Lekarska


Pakiet onkologiczny został wprowadzony z początkiem ub.r., by skrócić diagnozowanie i leczenie nowotworów złośliwych. W tym celu m.in. wystawia się pacjentom kartę diagnostyki i leczenia onkologicznego (DiLO). Pacjenci, którzy ją posiadają, są zapisywani do odrębnej, szybszej kolejki np. do diagnostyki, aby nie czekali w kolejce razem z pacjentami nieonkologicznymi.


Minister zdrowia Konstanty Radziwiłł zapowiadał zmiany w pakiecie już w pierwszych dniach swojego urzędowania na stanowisku szefa resortu zdrowia. Na początku grudnia mówił, że "nikt nie zamierza rujnować w nim tego, co jest dobre, ale wydaje się, że są kwestie do naprawy" np. biurokratyzacja w postaci karty DiLO.


O rewizję pakietu apelowała do ministra Radziwiłła na początku grudnia m.in. Naczelna Rada Lekarska. Wcześniej, w sierpniu ub.r. NRL spotykała się w tej sprawie z poprzednim szefem resortu Marianem Zembalą.

 

PAP