Goście Doroty Gawryluk komentowali list wysłany w środę przez ministra sprawiedliwości prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobrę do prezesa Trybunału Konstytucyjnego Andrzeja Rzeplińskiego. Ziobro ostrzegł sędziów TK przed łamaniem prawa.


Na pytanie, czy Rzepliński miał prawo być zaniepokojny listem, posłanka Nowoczesnej odpowiedziała: - Zdecydowanie. Ten list jest szokujący w swojej treści. Jest listem, który wyłącznie zaostrza konflikt wokół TK. Można go potraktować jako próbę szantażu politycznego wobec sędziów TK.


Zdaniem Gasiuk-Pihowicz, list Ziobry to próba zastraszenia sędziów TK, "która łamie absolutnie podstawową zasadę, jaką jest zasada trójpodziału władzy zakładająca, że TK, władza sądownicza, jest władzą niezależną, odrębną i że sędziowie powinni mieć zachowaną swoją niezawiłość".


- Nie ma żadnych wątpliwości, że są to ostre słowa, grożenie konsekwencjami prawnymi, coś co może wywierać bardzo dużą presję na sędziów, a tej presji absolutnie być nie powinno, zwłaszcza ze strony władzy wykonawczej - podkreśliła.

 

To ustawa reguluje tryb postępowania TK


Zdaniem Jarosława Krajewskiego, list prokuratora generalnego jest "reakcją na zaproszenie do legitymizacji nielegalnych posiedzeń części składu TK, dlatego że musimy sięgnąć do podstawy prawnej działania TK, a tą podstawa jest konstytucja i ustawa o TK. Sama konstytucja w art. 197 mówi o tym, że to ustawa reguluje tryb postepowania i organizację TK". Gasiuk-Pihowicz stwierdziła na to, że konstytucja jest aktem nadrzędnym wobec ustawy.


Zapytany o to, "co może minister Ziobro zrobić sędziom TK, czy sędziemu Rzeplińskiemu coś grozi", Krajewski odpowiedział: - Tu nie chodzi o groźby, chodzi o to, żeby po raz kolejny podkreślić, że Polska jest demokratycznym państwem prawnym, a to oznacza że wszyscy jesteśmy równi wobec prawa.

 

"Prezes Rzepliński powinien przystąpić do pracy"


- Nie może być takiej sytuacji, że prezes Rzepliński stawia się ponad prawem i jest obywatelem, który chce być traktowany w sposób inny niż każdy obywatel - podkreślił poseł PiS.


Zauważył, że jego zdaniem Trybunał "powinien rozpocząć bardziej dynamiczną pracę". - Obserwując działania TK w ostatnich latach miałem poczucie, że TK ma większe moce pracy. (…) w 2013 TK wydał jedynie 71 wyroków. 6 wyroków miesięcznie przy 15-osobowym składzie. Zdecydowanie zbyt mało. Pan prezes Rzepliński powinien przystąpić do pracy, a nie do wywoływania awantury politycznej - mówił Krajewski.

 

"TK działał sprawnie i rzetelnie"


Posłanka Nowoczesnej zapytana o to, czy prezes Rzpeliński powinien dolewać "oliwy do ognia komentując list", odpowiedziała: "wypadało skomentować pismo nadesłane przez ministra sprawiedliwości. Nad opinie posła PiS, szeregu posłów PiS, przedkładam treść chociażby takich aktów, jak opinia Komisji Weneckiej, bazująca na neutralnym gruncie prawa".


- Jeden z wątków tam poruszanych to kwestia sprawności TK. Z tej opinii wynika jednoznacznie, że TK działał sprawnie i rzetelnie, dopóki PiS nie zaczął wprowadzać dobrej zmiany - zauważyła Gasiuk-Pihowicz.


"Niszczenie możliwości porozumienia"


Nawoływanie przez opozycję do publikacji wyroku TK z 6 marca Krajewski nazwał "podżeganiem do przestępstwa".


- To, co pan mówi o podżeganiu do przestępstwa, to co dzisiaj powiedział minister Ziobro podczas konferencji, niszczy możliwość porozumienia wokół TK. Polacy są tym sporem zmęczeni, zasługują na to żeby mieć bezpieczeństwo prawne i Państwo to niszczą – powiedziała posłanka Nowoczesnej.


Na słowa Krajewskiego, że "chcemy rozmawiać" Gasiuk-Pihowicz odpowiedziała, że "warunkiem rozmowy jest publikacja wyroku".


- Usiądźmy razem do stołu i bezwarunkowo rozmawiajmy, bez żadnego szantażu, i bez warunków brzegowych – ponownie zachęcił poseł PiS.

 

polsatnews.pl