- Dwa lata temu zaczęliśmy karmić nasze nosorożce produktami, które zawierają mniej fitoestrogenów (związki organiczne zawarte w roślinach - red.).  Ich działanie polega na obniżaniu płodności nosorożców. Rok po tym, jak wyeliminowaliśmy je z diety zwierząt, zauważyliśmy że nosorożce zaczynają wykazywać więcej zachowań reprodukcyjnych. Uważamy, że dokonaliśmy małego, naukowego przełomu – mówi Christopher Tubbs, biolog z Zoo w San Diego.

 

Władze ZOO mają nadzieję, że ich odkrycie to szansa na zwiększenie populacji tego gatunku poza Afryką. 

 

- Jesteśmy bardzo podekscytowani. Ten maluch jest cenny dla całej populacji – dodał Tubbs.

 

Nosorożec biały to największy z żyjących obecnie nosorożców.  Uzbrojony jest w dwa rogi. Pierwszy osiąga długość do 1,5 metra. Na wolności nosorożce białe mogą żyć nawet do 40 lat.

 

AP