Według niego Sawczenko uważa, że nie jest możliwe osiągnięcie sprawiedliwości w rosyjskich sądach, więc nie widzi sensu w apelacji. Lotniczka twierdzi, że sąd jest jedynie wykonawcą woli Kremla, toteż nie mają sensu próby zmieniania czegokolwiek, gdyż z jej kontaktów z rosyjskim aparatem sądowniczym wynika, że niczego nie można dowieść.

 

Sąd w Doniecku w obwodzie rostowskim, na południu Rosji, uznał Sawczenko za winną śmierci dwóch rosyjskich dziennikarzy i skazał ją przed dwoma tygodniami na karę 22 lat pozbawienia wolności. Sawczenko nie przyznała się do winy i twierdzi, że została uprowadzona przez separatystów do Rosji.

 

3 możliwe scenariusze

 

Adwokat powiedział we wtorek, że Sawczenko ma zamiar rozpocząć w środę ścisłą, tzw. suchą głodówkę, czyli przestanie przyjmować także napoje.

 

Rosyjskie media piszą, że obecnie los Sawczenko może się ułożyć według trzech scenariuszy: może zostać przewieziona do kolonii karnej (zgodnie z prawem powinno to nastąpić w ciągu 10 dni od uprawomocnienia się wyroku), może też zostać wymieniona na obywateli rosyjskich przebywających w więzieniach lub aresztach za granicą, lub też przekazana Ukrainie w celu odbywania wyroku w swoim kraju.

 

- Ukraińskie władze przygotowują stosowne dokumenty, które mają trafić do Moskwy, a które traktują zarówno o przekazaniu Sawczenko Ukrainie, gdzie miałaby odbywać wyrok, jak i o wariancie jej wymiany na konkretnych obywateli rosyjskich - powiedziało agencji Interfax-Ukraina poinformowane źródło.

 

Wszystko "w rękach" Putina

 

Po ogłoszeniu wyroku prezydent Ukrainy Petro Poroszenko wyraził gotowość wymiany na Sawczenko żołnierzy rosyjskich sił specjalnych Jewgienija Jerofiejewa i Aleksandra Aleksandrowa, którym na Ukrainie zarzuca się działalność terrorystyczną.

 

Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow mówił wówczas, że rozpatrując możliwość wymiany Rosja będzie działała ściśle w zgodzie z prawem. Dodał, że decyzję może podjąć tylko prezydent.

 

Rosyjskie MSZ twierdziło dotąd, że o przyszłości Sawczenko można będzie rozmawiać dopiero po uprawomocnieniu się wyroku.

 

PAP