Aby ustalić, gdzie chłopiec utknął, strażacy musieli użyć sprzętu, który stosowany jest do lokalizacji osób pogrzebanych pod gruzami.

 

Do szybu wpompowywano tlen, aby dziecko się nie udusiło. Ratownicy spuścili do środka linę i poprosili, aby trzylatek owinął nią nadgarstek. Sytuację komplikował fakt, iż chłopiec miał tylko jedną wolną rękę. Po kilku próbach udało się go wyciągnąć na powierzchnię. Trafił do szpitala.

 

AP, Polsat News