- W optymistycznych założeniach można przyjąć, że port lotniczy uda się otworzyć w czwartym kwartale 2018 roku. Realistycznie podchodząc do sprawy  będzie gotowy do pracy w trzecim kwartale 2019 roku - powiedział Dieter Faulenbach Da Costa, który jest głównym architektem lotniska.

 

Kompletna klapa

 

Budowa portu lotniczego Berlin Brandenburg to największy koszmar infrastrukturalny współczesnych Niemiec.

 

Prace rozpoczęły się w 2006 roku i miały zakończyć planowo w czerwcu 2012 roku. Obiekt powstał na czas, ale nie przeszedł odbiorów. Kontrola wykazała 85 tys. błędów, głównie związanych z instalacjami oddymiającymi i przeciwpożarowymi. Na całym lotnisku trzeba wymienić kilka tysięcy kilometrów przewodów. Z tego powodu trzeba zajrzeć do każdego zakamarka już zbudowanego lotniska.

 

Jednocześnie obiekt ciągle pochłania pieniądze niezbędne do utrzymania go - dostarczane są media, funkcjonują m.in. taśmy bagażowe w hali przylotów. Ich uruchamianie jest konieczne, aby utrzymać je w dobrym stanie technicznym.

 

Port lotniczy, który miał być motorem gospodarczym regionu, pierwotnie kosztował 1,7 mld euro. Z powodu przebudowy ostateczny koszt może jednak sięgnąć nawet 6 mld euro.

 

Na dodatek po zakończeniu remontu trzeba będzie lotnisko... rozbudować. Port Berlin Brandenburg został zaplanowany tak, aby obsłużyć 27 mln pasażerów rocznie. Już wiadomo, że będzie ich co najmniej o 10 mln więcej.

 

Tagesspiegel, Polsat News