W połowie marca do marszałka Sejmu wpłynęło zawiadomienie o zawiązaniu Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej "Stop aborcji", który będzie zbierać podpisy pod obywatelskim projektem ustawy całkowicie zakazującej usuwania ciąży. Szef PiS Jarosław Kaczyński mówił w zeszłym tygodniu, że jest przekonany, iż większość klubu PiS poprze takie rozwiązanie.

 

- Jesteśmy nie tylko posłankami, ale też matkami, żonami i kobietami. I nie godzimy się, aby pod przykrywką nowej, obywatelskiej ustawy rozniecać kolejny konflikt i kolejne podziały społeczeństwa - podkreśliła Joanna Scheuring-Wielgus na wtorkowej konferencji prasowej.

 

- Przyzwyczaiłyśmy, że jesteśmy "gorszym sortem", "targowicą", "komunistami i złodziejami". Przyzwyczaiłyśmy się do wyśmiewania się z rowerzystów i wegetarian. Nie godzimy się na to wszystko, nie godzimy się na to, że teraz PiS zabiera się za sprawy kobiet - dodała posłanka Nowoczesnej.

 

Nowoczesna do pierwszej damy: wierzymy, że jest pani mądrą kobietą

 

- W związku z całą tą sytuacją wczoraj wysłałyśmy apel do pierwszej damy Rzeczypospolitej Polskiej z prośbą, aby zajęła stanowisko w tej sprawie, by wyszła z cienia Pałacu Prezydenckiego - poinformowała Scheurig-Wielgus.

 

- Pierwsza damo, pani Agato: prosimy o to, aby zajęła pani głos. Wierzymy, że jest pani mądrą kobietą, mówiła pani, że nie boi się pani Jarosława Kaczyńskiego, bardzo prosimy o wsparcie w tej sytuacji - zwróciła się do Agaty Kornhauser-Dudy.

 

Propozycje zakazu aborcji "okrutne i nieludzkie"

 

Na piątek, na godz. 17 Nowoczesna planuje pod Sejmem protest przeciwko wprowadzeniu całkowitego zakazu aborcji.

 

Katarzyna Lubnauer oceniła, że proponowane przez Inicjatywę "Stop aborcji" zmiany są "okrutne i nieludzkie". - Oznacza to konieczność rodzenia dzieci, które pochodzą z gwałtu; oznacza to okrucieństwo przez kolejne 9 miesięcy myśli o traumatycznym przeżyciu, które spotkało kobiety. Oznacza to również rodzenie dziecka w przypadku zjawiska pedofilii, której efektem jest ciąża - mówiła posłanka Nowoczesnej.

 

Jak dodała, zaostrzenie ustawy antyaborcyjnej może skutkować też śmiercią kobiety, która nie otrzyma w porę leczenia w przypadku np. nowotworu, jeśli wymogiem będzie terminacja ciąży. - Oznacza to dla wielu matek decyzję o konieczności urodzenia dziecka, które i tak wiadomo, że nie ma szans przeżycia po urodzeniu - przekonywała Lubnauer.

 

W liście do prezydentowej, który jest dostępny m.in. na profilu Nowoczesnej na Facebooku, posłanki wyrażają przekonanie, że Agata Kornhauser-Duda "doskonale rozumie dramatyczne konsekwencje, jakie na wiele kobiet sprowadzi nowa ustawa".

 

"Chcemy mieć wybór czy rodzić upośledzone dziecko"

 

"Każda z nas może się znaleźć w sytuacji, w której zostanie zmuszona, by urodzić dziecko ciężko upośledzone lub będące owocem gwałtu. Polskie kobiety są odpowiedzialne i chcą mieć wybór. A państwo, w tak fundamentalnych sytuacjach życiowych, powinno stać po ich stronie, dając wsparcie i gwarantując prawo do decydowania" - podkreślają autorki listu.

 

"Jest Pani Pierwszą Damą, osobą dla nas kobiet, ważną i znaczącą. Prosimy o zajęcie stanowiska w tej sprawie oraz o spotkanie, na którym będziemy mogły omówić sposoby rozwiązania tego bardzo poważnego problemu" - zwracają się w liście posłanki Nowoczesnej.

 

Obecna ustawa o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży dopuszcza aborcję w trzech przypadkach: gdy ciąża zagraża zdrowiu i życiu kobiety, gdy powstała w następstwie czynu zabronionego, np. gwałtu lub kazirodztwa oraz gdy płód jest ciężko i nieodwracalnie uszkodzony.

 

PAP