Spowodowały one pożar i niemal całkowite zniszczenie dawnej siedziby władz prowincji Abjan, której Zindżibar jest stolicą.

 

W budynku znajdowali się, zdaniem świadków, liczni bojownicy związani z organizacją Al-Kaidy Półwyspu Arabskiego. Dokładna liczba ofiar nie jest znana.

 

Nad miastem miały się też pojawićśmigłowce szturmowe Apache należące do koalicji antyterrorystycznej utworzonej z inicjatywy Arabii Saudyjskiej.

 

W skład tej koalicji wchodzą 34 państwa. Jej podstawowym celem jest koordynacja i wspieranie działań wojskowych wymierzonych w terroryzm w Iraku, Syrii, Jemenie, Libii, Egipcie i Afganistanie. Lista uczestników koalicji obejmuje szereg państw arabskich, w tym Egipt, Katar i Zjednoczone Emiraty Arabskie, a także Turcję, Malezję i niektóre kraje afrykańskie.

 

Wśród uczestników koalicji z centrum operacyjnym w Rijadzie nie ma szyickiego Iranu, rywalizującego z sunnicką Arabią Saudyjską o wpływy w regionie. Oba te państwa wspierają przeciwstawne strony w jemeńskim konflikcie.

 

Jemen pogrążony jest w chaosie od 2011 roku, kiedy to społeczna rewolta położyła kres wieloletnim dyktatorskim rządom prezydenta Alego Abd Allaha Salaha.

 

Wspierani przez Iran szyiccy rebelianci Huti, kontrolują stolicę kraju Sanę oraz rozległe terytoria na północy i zachodzie kraju. Południowa część kraju z Adenem, ale z wyjątkiem dwóch niewielkich miast, podlega uznawanemu przez wspólnotę międzynarodową i popieranemu przez Arabię Saudyjską rządowi.

 

ONZ podaje, że od rozpoczęcia w marcu 2015 roku arabskiej interwencji pod wodzą Arabii Saudyjskiej konflikt w Jemenie kosztowałżycie ponad 6,2 tys. osób, z czego połowę stanowili cywile.

 

PAP