Już w lipcu ubiegłego roku ksiądz Wojciech Lemański zapowiadał, że prośbę o ułaskawienie skieruje bezpośrednio do papieża. O tym, że wysłał list do Watykanu ksiądz Lemański miał osobiście poinformować swojego zwierzchnika, czyli biskupa warszawsko-praskiego, w czasie dwóch spotkań, do których między nimi w ostatnich miesiącach doszło.

 

Jeśli nadejdzie odpowiedź z Watykanu najprawdopodobniej trafi najpierw do Kurii Warszawsko-Praskiej - mówi wp.pl ks. Dariusz Szczepaniuk, kanclerz kurii. Tak sądzi, bo jak dodał, nigdy wcześniej nie miał do czynienia ani z ułaskawieniem przez papieża, ani z takim działaniem duchownego.

 

Zdaniem ks. Szczepaniuka, prośbę o ułaskawienie prawdopodobnie będzie badać Kongregacja ds. Duchowieństwa.

 

"Czas leczy rany"

 

Sekretarz biskupa Hosera w rozmowie z wp.pl dodał też, że do rozwiązania sytuacji potrzeba jeszcze trochę czasu, bo ten "leczy rany".

 

Spór między księdzem Lemańskim a arcybiskupem Hoserem trwa od lipca 2013 roku, kiedy to duchowny został przez swojego zwierzchnika odwołany z funkcji proboszcza parafii w Jasienicy. Powodem były publiczne wypowiedzi, w których krytykował kościelnych hierarchów, zwłaszcza w sprawach in vitro i bioetyki.

 

Eskalacja konfliktu nastąpiła, gdy ks. Lemański w jednym z wywiadów przytoczył swoją rozmowę z abp. Hoserem, który w odpowiedzi na zaangażowanie Lemańskiego w dialog chrześcijańsko-żydowski, miał go zapytać: "Niech ksiądz powie, czy ksiądz jest obrzezany".

 

Po tym, gdy na ks. Lemańskiego został nałożony zakaz publicznego wypowiadania się w mediach, a później kara suspensy, duchowny już dochodził swoich praw w Watykanie.

 

W październiku 2013 roku zostało odrzucone jego odwołanie dotyczące zakazu wypowiadania się, zaś w grudniu - to o pozbawieniu go urzędu proboszcza.

 

Kongregacja ds. Duchowieństwa uznała wtedy, że głoszone przez ks. Lemańskiego poglądy "przynoszą poważną szkodę i zamieszanie we wspólnocie Kościoła".

 

Lemański do klasztoru

 

W czasie spotkań, do których ostatnio doszło między księdzem Lemańskim a arcybiskupem Hoserem, miały być wypracowane zasady, na mocy których z duchownego zdjęta zostałaby kara suspensy.

 

Abp Hoser miał oznajmić, że oczekuje od księdza Lemańskiego naprawienia szkód, publicznych przeprosin oraz pokuty w postaci np. pobytu w klasztorze.

 

polsatnews.pl, wp.pl