Polityk Platformy wyraziła nadzieję, że w ślad za Marią Kaczyńską, która kiedyś otwarcie sprzeciwiła się zmianom ustawy antyaborcyjnej, głos w tej sprawie zabierze obecna pierwsza dama Agata Kornhauser-Duda. - Jest w społeczeństwie oczekiwanie na to, co powie – stwierdziła Kidawa-Błońska.

 

Polityk odniosła się również do krytycznego raportu Rządowego Centrum Bezpieczeństwa na temat planu zabezpieczenia Światowych Dni Młodzieży. Jego autorzy zwrócili uwagę, że organizacja głównych uroczystości w podkrakowskich Brzegach może stanowić narażenie zdrowia i życia uczestników imprezy.

 

Prowadząca program Beata Cholewińska przypomniała wczorajszą wypowiedź premier Szydło, która odnosząc się do raportu stwierdziła, że może mówić tylko o stanie, jaki rząd zastał po poprzednikach.

 

- Bierzemy odpowiedzialność za to, że dzięki dobrej opinii o Polsce na świecie za naszych czasów i dzięki Kościołowi Światowe Dni Młodzieży odbywają się w naszym kraju - skomentowała Kidawa-Błońska.

 

Zapewniła, że decyzje o lokalizacji uroczystości były sprawdzane, konsultowane i "jeśli służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo nie zrobią bałaganu, to wszystko odbędzie się zgodnie z planem".

 

- Nie zmieni się takiego miejsca na kilka miesięcy przed imprezą. Cztery miesiące to jest bardzo mało czasu – stwierdziła Kidawa-Błońska. Jak powiedziała, ma wrażenie, iż wszystkie rzeczy, które robił poprzedni rząd jest oceniane krytyczne, "nawet rzeczy pozytywne”. - Trzeba mieć zaufanie do państwa - podkreśliła.