Wiceszef Partii Postępowej (PP) mówił dziennikarzom, że ugrupowanie zaproponuje koalicyjnej Partii Niepodległości (PN) jego jako kandydata na nowego premiera.

 

Wcześniej tego dnia Gunnlaugsson zwrócił się do prezydenta Olafura Ragnara Grimssona o rozwiązanie parlamentu, po tym gdy opozycja zażądała jego dymisji w związku z aferą "Panama Papers".

 

Również we wtorek Gunnlaugsson groził rozwiązaniem parlamentu w przypadku braku poparcia dla jego gabinetu ze strony partnera koalicyjnego, PN. Premier domagał się, aby PN wsparło go w obliczu afery "Panama Papers". Swoje ultimatum ogłosił po spotkaniu z szefem PN i jednocześnie ministrem finansów Bjarnim Benediktssonem.

 

Udziały w firmie w raju podatkowym

 

Dymisji szefa rządu Islandii chce opozycja w związku z tym, że jego nazwisko pojawiło się w dokumentach kancelarii prawnej z Panamy wyspecjalizowanej w prowadzeniu firm offshore w rajach podatkowych. Z "Panama Papers" wynika, jak podawały agencje, że jesienią 2007 roku Gunnlaugsson i kobieta, z którą się później ożenił, byli udziałowcami firmy Wintris Inc. na Brytyjskich Wyspach Dziewiczych. Swoje udziały Gunnlaugsson przekazał potem żonie.


"Panama Papers", czyli ok. 11,5 mln dokumentów, które wyciekły z kancelarii Mossack Fonseca pokazują, jak znani i bogaci ukrywają przed fiskusem pieniądze w rajach podatkowych. Panamska kancelaria założyła dotąd ponad 200 tys. takich fasadowych firm (shell companies), które jedynie zarządzają włożonymi pieniędzmi, ukrywając, kto jest ich właścicielem. Potwierdziła, że dokumenty są autentyczne. Dokumenty z lat 1977-2015 ujawniło w niedzielę Międzynarodowe Konsorcjum Dziennikarzy Śledczych (ICIJ), sugerując, iż 140 polityków i innych osobistości oficjalnych z całego świata, w tym 12 obecnych i byłych szefów państw oraz rodziny bądź krąg przyjaciół, ma powiązania z tajnymi firmami offshore.

 

Dzień wcześniej Gunnlaugsson wykluczał możliwość podania się do dymisji w związku z aferą "Panama Papers". W poniedziałek informowano, że nie wszczęto dotychczas śledztwa przeciwko Gunnlaugssonowi. W stolicy kraju doszło do protestów osób domagających się odsunięcia od władzy szefa rządu.

 

PAP