Wcześniejsze orzeczenie sądu (z lipca ubiegłego roku) w tej sprawie, zakładało 5,5 mld dol. kar cywilnych oraz konieczność pokrycia kosztów związanych ze szkodami środowiskowymi poniesionymi przez pięć amerykańskich stanów.

 

Odszkodowanie, zasądzone obecnie przez amerykański wymiar sprawiedliwości, ma być wypłacane w ratach przez 16 lat. Kara za zanieczyszczanie środowiska wymierzona przedsiębiorstwu naftowemu jeszcze nigdy nie była tak wysoka, jednak w tym przypadku - jak podkreśla sędzia okręgowy Carl Barbier, który zatwierdził ugodę - doszło do wyjątkowo dużej liczby rażących zaniedbań.

 

Największa katastrofa ekologiczna w historii USA

 

20 kwietnia 2010 roku, na należącej do BP platformie wiertniczej, która działała kilkaset kilometrów od wybrzeży Luizjany, doszło do potężnego wybuchu. W największej katastrofie ekologicznej w historii Stanów Zjednoczonych życie straciło 11 pracowników firmy, a kolejnych 17 zostało rannych.

 

Z odwiertów w dnie Zatoki Meksykańskiej w szybkim tempie zaczęła wydobywać się ropa.

 

Morskie dno udało się "zaplombować" dopiero we wrześniu 2010 roku. Do tego czasu plama mająca powierzchnię  nawet 180 tys. km2 spowodowała śmierć setek tysięcy ptaków i milionów stworzeń morskich.

 

 

polsatnews.pl, aljazeera.com