Organizacja znana jest w Polsce między innymi dzięki temu, że w czerwcu 2015 roku z Frankfurtu nad Odrą do polskich Słubic wysłała drona z tabletkami poronnymi, aby pokazać różnice w dostępie do "usług aborcyjnych" w Polsce i Europie Zachodniej. Przedstawicielka organizacji wyraziła zaniepokojenie projektem nowelizacji ustawy antyaborcyjnej.

 

"Każdy ma prawo do ochrony zdrowia"

 

- Grożenie kobietom sankcjami spowoduje, że nie będą szukać pomocy medycznej - podkreślała komentując plany wprowadzenia w Polsce całkowitego zakazu aborcji.

 

Rebecca Gomperts, z wykształcenia lekarka, stwierdziła też, że udowodniono naukowo, iż prawne zakazywanie aborcji nie zapobiega całkowicie usuwaniu ciąży, ale za to poważnie szkodzi zdrowiu kobiet.

 

Dodała też, że w marcu 2016 roku eksperci Organizacji Narodów Zjednoczonych wydali nowy komentarz prawny, w którym ponownie stwierdzili, że prawo do zdrowia seksualnego i reprodukcyjnego jest integralną częścią ogólnego prawa do zdrowia. Jest także związane z korzystaniem z wielu innych praw człowieka, w tym prawa do edukacji, pracy i równości, a także prawa do życia, prywatności i wolności od tortur oraz autonomii jednostki.

 

Przytoczyła też dokumenty dotyczące przestrzegania praw człowieka, w których można znaleźć odniesienia do prawa kobiet do decydowania o swoim losie, także w kontekście przerwania ciąży. Wśród nich stanowiska Światowej Organizacji Zdrowia oraz Powszechną Deklarację Praw Człowieka, czyli zbiór praw człowieka uchwalony przez ONZ, który daje każdemu prawo do ochrony zdrowia.

 

Zdaniem organizacji proaborcycjnych właśnie prawem do ochrony zdrowia należy tłumaczyć konieczność zezwalania na aborcję.

 

Zmiany w prawie

 

Projekt nowelizacji polskiej ustawy antyaborcyjnej, autorstwa organizacji pro-life (fundacji Pro-Prawo do Życia) ma wprowadzić całkowity zakaz aborcji, również jeśli ciąża zagraża zdrowiu kobiety. Projekt trafił już na biurko marszałka Sejmu, ale jego inicjatorzy muszą zebrać jeszcze 100 tys. podpisów poparcia.

 

Ideę zaostrzenia przepisów poparła premier Beata Szydło, zaś prezes PiS Jarosław Kaczyński zapowiedział, że większość klubu PiS poprze całkowity zakaz aborcji.

 

Także prezydium Konferencji Episkopatu Polski zabrało głos w sprawie. W komunikacie, który był odczytywany w polskich kościołach, napisano, że w kwestii ochrony życia nienarodzonych nie można poprzestać na obecnym kompromisie wyrażonym w ustawie, która dopuszcza aborcję w trzech przypadkach: gdy ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety, jest duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu lub gdy ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego.

 

Lewica zapowiedziała już, że będzie zbierać podpisy pod wnioskiem o referendum ws. aborcji w Polsce.

 

polsatnews.pl