- Marsz, tak jak w poprzednich latach, pokazuje symbolicznie ostatnią drogę polskich żołnierzy. Zawsze idziemy w nim ze ściśniętym gardłem, w skupieniu, w milczeniu, które wyraża nasz ból - powiedział Jarosław Wróblewski, koordynator IX Katyńskiego Marszu Cieni.

 

 

- Mamy kilka postojów: zatrzymamy się przy kościele Świętego Krzyża, gdzie będzie czytana przez lektora korespondencja obozowa, przy Pałacu Prezydenckim, gdzie zapalimy znicz ofiarom katastrofy smoleńskiej, na placu Zamkowym przy Kamieniu Katyńskim, gdzie będzie odczytywana lista zabitych oficerów i zapalimy im imienne znicze, a także na placu Krasińskich, naprzeciw Katedry Polowej, gdzie wspomnimy zamordowanych kapelanów. Marsz zakończy się przy pomniku Poległym i Pomordowanym na Wschodzie - wyjaśnił Wróblewski.

 

Organizatorzy akcentują, że marsz ma wymiar historyczny, nie jest manifestacją polityczną. Zapraszają warszawiaków do przyniesienia polskich flag i zniczy.

 

Organizatorami IX Katyńskiego Marszu Cieni są Grupa Historyczna "Zgrupowanie Radosław" i Instytut Pamięci Narodowej.

 

polsatnews.pl